statystyki

Sandra Borowiecka: Ludzie chcą zaglądać do sąsiada i patrzeć na jego dramat [WYWIAD RIGAMONTI]

10.08.2018, 08:18; Aktualizacja: 10.08.2018, 08:19
Sandra Borowiecka Fot. Maksymilian Rigamonti

Sandra Borowiecka Fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wstydziłam się czytać swoją książkę. Czerwieniłam się jak panna z dobrego domu, czytając niektóre fragmenty - mówi Sandra Borowiecka, autorka książki „Przypadki Agaty W.” opisującej historię molestowania w dzieciństwie i rodzinnej przemocy, której sama doświadczyła

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ile pani książek sprzedała?

Ponad dwanaście i pół tysiąca. W pakiecie. Pakowane po dwie. Moje. Teraz piszę trzeci tom tej serii.

Będzie pani sprzedawać w pakiecie po trzy?

Jeszcze nie wiem. W księgarniach, w empikach będzie można kupić oddzielnie. Zresztą teraz te dwie też można kupić oddzielnie. Większość i tak sprzedaję sama.

W domu je pani trzyma?

Tak. Teraz już mam luźno, bo prawie wszystko sprzedane. Zostało z 2 tys. Wpisuję dedykację, autograf, pakuję, obwiązuję sznureczkiem, adresuję, wiozę na pocztę autobusem i wysyłam. Prosty system. Dziennie od 50 do 70 paczek. 25 zł plus 12 zł wysyłka.

Za dwie książki – tanio.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

  • Hieronim(2018-08-10 16:23) Zgłoś naruszenie 23

    planuję napisać książkę jak gwałciły mnie dwie lesbijki, ateistki, w przerwach chodzenia na manifestacje KOD, t straszne przeżycia....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie