statystyki

Ponadeuropejskie układy kiedyś i dziś

autor: Andrzej Krajewski13.07.2018, 07:09; Aktualizacja: 13.07.2018, 08:15
mapa, świat

„Zanim damy się ponieść ambitnemu marzeniu, musimy się pozbyć koszmarów, jakie pozostawiono nam w spadku. Należy do nich między innymi niekończąca się wojna” – mówił Nixon. Zdawał sobie sprawę, że szansa na zwycięstwo w Wietnamie nie istniałaźródło: ShutterStock

Ilekroć przywódcy mocarstw spotykali się, by rozmawiać w cztery oczy, granice na Starym Kontynencie zaczynały trzeszczeć.

D ro gi Donaldzie Trumpie. Stany Zjednoczone nie mają i mieć nie będą sojusznika, który byłby lepszy niż Unia Europejska – zadeklarował na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Zachodnia Europa się boi i ma ku temu powody. W ciągu ostatnich miesięcy prezydent USA wielokrotnie dowodził, że porządek międzynarodowy nie jest dla niego świętością, nieważne, czy chodzi o cła w międzynarodowym handlu, czy o spoistość Paktu Północnoatlantyckiego. Jeśli uznaje, że coś szkodzi interesom Ameryki, natychmiast chce to zmienić, nie oglądając się na możliwe konsekwencje. Skoro – jak głosiło jego wyborcze hasło – „America first”, to jej korzyści są najważniejsze.

Taka logika może znakomicie pasować Władimirowi Putinowi, jeśli tylko zdoła powściągnąć własne ambicje i nagnie się do planów Trumpa. W końcu obaj widzą dla swoich krajów korzyści płynące z rozbijania spoistości Unii Europejskiej. Kreml ma nadzieję na odzyskiwanie swej strefy wpływów w Europie Wschodniej. Trump nie może zdzierżyć faktu, że niemieckie towary (zwłaszcza samochody) zalewają rynek w USA, tłamsząc rozwój rodzimych producentów, gdy jednocześnie amerykańska armia ochrania Berlin przed zagrożeniami zewnętrznymi.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie