statystyki

Nie tylko "Ojciec Mateusz" i "Cicha noc", czyli symbioza filmu i regionu

autor: Elżbieta Rutkowska07.04.2018, 14:30; Aktualizacja: 08.04.2018, 09:37
Zdjęcia do filmu kręcono w województwie warmińsko-mazurskim i trwały 27 dni. Zarobiły nie tylko hotele i firmy cateringowe, ale nawet strażacy, którzy gasili filmowy pożar. Wydatki ekipy filmowej wyniosły ok. 400 tys. zł, czyli dwa razy tyle, ile regionalny fundusz filmowy włożył w produkcję.

Zdjęcia do filmu kręcono w województwie warmińsko-mazurskim i trwały 27 dni. Zarobiły nie tylko hotele i firmy cateringowe, ale nawet strażacy, którzy gasili filmowy pożar. Wydatki ekipy filmowej wyniosły ok. 400 tys. zł, czyli dwa razy tyle, ile regionalny fundusz filmowy włożył w produkcję.źródło: ShutterStock

Dla producentów regionalne fundusze filmowe są szansą dopięcia budżetu. Dla regionu film to możliwość wypromowania się i praca dla mieszkańców.

Film „Cicha noc” zdobył rekordową liczbę statuetek w historii Polskich Nagród Filmowych Orły. Na gali, która odbyła się pod koniec marca, członkowie Polskiej Akademii Filmowej wywoływali twórców obrazu dziesięciokrotnie. We wrześniu ubiegłego roku na 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni „Cicha noc” zdobyła Wielką Nagrodę Złote Lwy oraz dwie inne statuetki.

Trudno marzyć o większym sukcesie, zwłaszcza gdy po raz pierwszy inwestuje się w produkcję filmową. A debiut Piotra Domalewskiego był także początkiem działalności Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego. Decyzją marszałka województwa Gustawa Marka Brzezina fundusz, zasilony 500 tys. zł, ruszył z początkiem 2017 r. i ma zajmować się wsparciem nowych produkcji filmowych. W pierwszym konkursie po dofinansowanie zgłosiło się 14 producentów: pięciu autorów filmów fabularnych, siedmiu dokumentalnych i dwóch animowanych. Wśród aplikujących było sześcioro debiutantów. Wybrano jedną fabułę i trzy dokumenty.

Olsztyńskie Orły

– Gdy postanowiliśmy dofinansować „Cichą noc”, film był w końcowej fazie produkcji. Eksperci wysoko ocenili projekt, my w funduszu też – mówi Bogumił Osiński, szef Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego (WMFF) i zarazem szef komisji konkursowej. Choć grono oceniające wnioski przyznawało punkty m.in. za dotychczasowy dorobek producenta i reżysera, w tym rezultaty artystyczne i ekonomiczne poprzednich produkcji, komisja postawiła na fabularny debiut Domalewskiego. – Chcieliśmy dać szansę nowemu talentowi. Za tym filmem przemawiał też fakt, że produkowało go Studio Munka, a to gwarancja jakości. Nasz wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Gdy po paru miesiącach zobaczyłem pierwszą kopię roboczą, wiedziałem, że „Cicha noc” odniesie sukces – opowiada Osiński.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie