Laureatów 11. Festiwalu Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Polską" ogłoszono podczas niedzielnej uroczystości zamknięcia, która odbyła się w warszawskim kinie Luna.

Za najlepszy obraz w konkursie filmów fabularnych, jury pod przewodnictwem krytyka filmowego Andrzeja Kołdyńskiego uznało "Arytmię" Borisa Chlebnikowa - opowieść o Olegu, utalentowanym lekarzu pogotowia ratunkowego, który całkowite zatracenie w pracy przypłaca m.in. pogorszeniem relacji z żoną.

Jak podkreślił w rozmowie z PAP Andrzej Kołodyński, mimo, że "Arytmia" opowiada o "problemie kochającej się, rozstającej i zbliżającej znowuż pary, a tłem jest praca pogotowia ratunkowego i nowe przepisy biurokratyczne, to na pierwszym planie znajdują się sprawy osobiste i one są uniwersalne, zrozumiałe dla wszystkich". Obraz uhonorowano m.in. nagrodą główną oraz nagrodą za najlepszą główną rolę męską dla Aleksandra Jacenki na 28. Otwartym Rosyjskim Festiwalu Filmowym „Kinotawr” w Soczi; Jacenkę uznano także najlepszym aktorem na tegorocznym MFF w Karlowych Warach.

Arytmia

Drugą nagrodę jury przyznało "Zakładnikom" Rezo Gigineiszwila, których akcja rozgrywa się na początu lat 80. w radzieckiej Gruzji. Fabułę oparto na prawdziwej historii siedmiu młodych ludzi, którzy w 1983 r. próbowali porwać samolot, by uciec z kraju. Wyróżniono również obraz "Cała nasza nadzieja" Karen Gieworkian - filmową opowieść o rodzinie górnika Jegora Iwanowicza, który - po tragicznej w skutkach awarii w kopalni - zostaje obarczony za nią winą, co sprawia, że wszyscy mieszkańcy górniczej osady zaczynają być do niego wrogo nastawieni.

Z kolei w sekcji konkursowej "Rosja w dokumencie", jury pod przewodnictwem reżysera Pawła Łozińskiego główną nagrodą postanowiło uhonorować "Bliskich" w reżyserii Witalija Manskija. Jest to filmowa podróż po historii życia i stosunków rodzinnych samego reżysera, które krewni żyją rozsiani po całej Ukrainie; obraz ukazuje korzenie konfliktu między tym krajem a Rosją, a powstał w ciągu roku po wydarzeniach na Majdanie i następujących po nich zmianach.

Przyznano także cztery równorzędne wyróżnienia dla obrazów: "Pawlenski. Nagie życie" Darii Chrenowej, "Zbieracze morskiej trawy" Marii Muraszowej, "Zbyt wolny człowiek" Wiery Kriczewskajowej oraz "Przekonania" Tatiany Czystowej.

Jak podkreślił w rozmowie z PAP Andrzej Kołodyński, rosyjskie kino - dzięki działalności współczesnych reżyserów - ma szanse odrodzić się w Polsce po wielu latach nieobecności. "Generalnie wydaje mi się, że ten trend, który jest dominujący teraz w produkcji rosyjskiej, to znaczy to nastawienie na sprawy osobiste, które mają ten charakter uniwersalny, zrozumiały dla wszystkich, jest gwarantem powrotu tego filmu do masowej publiczności" - podkreślił.

W konkursie filmów fabularnych tegorocznej edycji "Sputnika nad Polską" znalazło się 13 pozycji, z kolei w ramach konkursu dokumentów widzowie zobaczyli dziesięć tytułów. W sekcji "Kalejdoskop" organizatorzy pokazali m.in. film "Matylda", z tytułową rolą polskiej aktorki młodego pokolenia Michaliny Olszańskiej. "Sputnik nad Polską" przypomniał także klasykę rosyjskiego kina m.in. filmy Andrieja Tarkowskiego.

Festiwal rozpoczął się 2 listopada. Materiały wideo, w tym zwiastuny niektórych filmów, można obejrzeć na kanale Festiwalu w serwisie YouTube >>