statystyki

Noblista Ishiguro pisze o zapominaniu jako gwarancji przetrwania

autor: Piotr Kofta06.10.2017, 07:15; Aktualizacja: 06.10.2017, 09:36
Kazuo Ishiguro

Dzięki nagrodzonym Bookerem „Okruchom dnia”, subtelnej, wyważonej i nader pesymistycznej refleksji na temat przemijania, Ishiguro trafił do literackiej ekstraklasy, w której trudno się utrzymać na dłużej – udaje się to tylko nielicznym.źródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: DANIEL DEME

W tym roku szwedzcy akademicy przyznający literacką Nagrodę Nobla do końca strzegli tajemnicy – Kazuo Ishiguro, brytyjski pisarz japońskiego pochodzenia, nie był typowany na zwycięzcę, nie zagościł nawet w szerszym gronie faworytów. Krótko mówiąc, ten, kto postawił u bukmachera na Ishiguro, wygrał mnóstwo pieniędzy. Podobnie zresztą jak sam pisarz (wartość nagrody to aktualnie 9 mln koron, czyli ok. 4 mln zł). Ale to nie koniec zaskoczeń.

Reklama


Literaturoznawca i krytyk literacki Paul Gilroy zauważył na Twitterze: „Jak miło widzieć, że literacki Nobel wędruje do gitarzysty”. Znowu. W zeszłym roku był Bob Dylan, w tym – Ishiguro, który ma w twórczym dossier także epizod tekściarza i kompozytora piosenek.

Ishiguro urodził się w japońskim Nagasaki w 1954 r. Kiedy miał pięć lat, jego ojciec, oceanograf, otrzymał propozycję pracy w brytyjskim Narodowym Instytucie Oceanografii – i cała rodzina przeniosła się do Anglii. Przyszły autor „Okruchów dnia” studiował literaturę i dorabiał jako pracownik socjalny. Zadebiutował w 1982 r. powieścią „Pejzaż w kolorze sepii”, która – podobnie jak i kolejna, „Malarz świata ułudy” – osadzona była w realiach Japonii tuż po przegranej wojnie i atomowym szoku. Książki te zagwarantowały pisarzowi pozycję jednego z najzdolniejszych prozaików swojego pokolenia. Ciekawe, że kraj urodzenia Ishiguro odwiedził dopiero w 1989 r. – Japonia w jego powieściach była utkana wyłącznie z wyobraźni i języka.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Więcej na ten temat

Reklama


Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Reklama