Popularsi kontra normalsi, czyli dlaczego wierzymy celebrytom

autor: Dorota Kalinowska09.06.2017, 12:00; Aktualizacja: 09.06.2017, 12:20
Olaf Lubaszenko i Szymon Majewski

Mam do siebie dystans. Nie ma we mnie chęci prześcigania się na kontrowersje czy rozdrapywania ran – mówi Szymon Majewski. Na zdjęciu: Olaf Lubaszenko i Szymon Majewski w filmie "E=mc2" (2002)źródło: Materiały Prasowe

Nie mają wiedzy ani praktyki, nie są ekspertami. A mimo to z zasady wciąż im ufamy. Dlaczego wierzymy celebrytom?

Reklama


Katarzynę Cichopek prowadzący Tomasz Lis zaprosił do studia razem z Joanną Koroniewską. Obie aktorki wspólnie grają w telenoweli TVP „M jak miłość”. – Niektórzy w wielkim stresie (...) najpierw stają jak wryci, nie wiedzą, co mają robić, a później uciekają i działają w afekcie – komentuje Cichopek sprawę śmierci Madzi z Sosnowca. Praktykującym psychologiem nie jest. Ale zapewnia, że jej obecność w studiu nie jest przypadkowa. – Powoli zaczynam praktykę w dziedzinie macierzyństwa – tłumaczy.

– A Koroniewska? – pytam prof. Wiesława Godzica, medioznawcę i wykładowcę Uniwersytetu SWPS, rozmawiamy już po emisji programu.

– To bardzo atrakcyjna kobieta, podobnie zresztą jak Cichopek – odpowiada z ociąganiem.


Pozostało jeszcze 95% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Reklama