Dziennikarz Jacek Tacik odbył rozmowy z 26 osobami - naocznymi świadkami, śledczymi, sędziami, lekarzami, politykami – aby odtworzyć w detalach zamach na Ojca Świętego. Sto lat po objawieniach fatimskich, które zapowiedziały śmierć "biskupa odzianego w biel" - 36 lat od zamachu - nadal nie wiadomo, kto wydał wyrok na Jana Pawła II.

"Nie chodziło o zabójstwo dla samego zabójstwa. Mogłem wyjść na ulicę i zastrzelić sto osób. Tylko po co? Gra toczyła się o miejsce w historii. Wziąłem na celownik Kurta Waldheima, sekretarza ONZ, Elżbietę II, królową Wielkiej Brytanii, Hirohito, cesarza Japonii, i papieża. (...) Byłem w Rzymie trzy razy w kwietniu 1981 roku. Stałem w tłumie na placu Świętego Piotra i obserwowałem Jana Pawła II. Zrozumiałem, że będzie moją ofiarą. Zanotowałem na kartce cztery terminy: 13, 17, 20 i 24 maja" – wyznał w rozmowie z dziennikarzem Agca.

Ostatni przywódca PRL Wojciech Jaruzelski w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że "papież był realnym zagrożeniem dla systemu. Związek Radziecki chciał zneutralizować Jana Pawła II, ale - chciałbym to podkreślić - przy pomocy środków politycznych i dyplomatycznych".

Jaruzelski pytany, czy służby o niczym nie informowały, odpowiedział: "Absolutnie nie! Zamach na Jana Pawła II wydawał się niemożliwy i bezprecedensowy. Mogłoby równie dobrze dojść do zabójstwa Leonida Breżniewa, prezydenta Stanów Zjednoczonych albo każdego z nas" - przekonywał.

Śledztwo ws. zamachu prowadziło dwóch włoskich prokuratorów - Ilario Martella, a po nim Rosario Priore. Zdaniem Martelli drugim zamachowcem na papieża był przyjaciel Agcy z Turcji, również członek Szarych Wilków - Oral Celik. Priore był jedynym śledczym, który dotarł do Orala, jednak w jego ocenie drugim zamachowcem musiał być ktoś inny. Tacik rozmawiał z oboma prokuratorami - żaden z nich nie zebrał jednak twardych dowodów, żeby doprowadzić do skazania wspólników Agcy.

W książce znajdziemy także relacje m.in. kardynała Stanisława Dziwisza, turystki, która została postrzelona razem z papieżem - Rose Hall oraz osobistego fotografa Jana Pawła II - Arturo Mari.

Na pięć dni przed swymi 61. urodzinami, 13 maja 1981 r., w uroczystość Matki Bożej Fatimskiej przed godz. 17 papież wjechał otwartym samochodem terenowym na plac przed Bazyliką Św. Piotra na tradycyjną środową audiencję generalną. W aucie razem ze stojącym Janem Pawłem II byli jego sekretarz ks. Stanisław Dziwisz, osobisty kamerdyner Angelo Gugel i żołnierz Gwardii Szwajcarskiej Alois Estermann, jej późniejszy dowódca. Podczas tradycyjnego objazdu placu papież pozdrawiał wiernych. Na wysokości Spiżowej Bramy schylił się, by objąć półtoraroczną włoską dziewczynkę.

Kilka metrów obok stał 23-letni Agca. To on również, powiązany z ultranacjonalistyczną turecką organizacją Szare Wilki, groził dwa lata wcześniej, w czasie wizyty polskiego papieża w Turcji, że go zabije. Zbiegł z więzienia, gdzie odbywał karę za zabójstwo tureckiego dziennikarza Abdi Ipekciego, obrońcy praw człowieka.

O godzinie 17.17 Agca wyjął pistolet Browning i z niewielkiej odległości oddał strzały do Jana Pawła II, raniąc go w brzuch, a także w łokieć i palec.

Zamachowiec zaczął uciekać, za rękę złapała go zakonnica Letizia Giudici, wyrwał się jej, a po kilku minutach został zatrzymany przez policjantów.

Naznaczona krwią sutanna z zamachu na Jana Pawła II

Na placu Świętego Piotra wybuchła panika. Rannego papieża przewieziono do kliniki Gemelli. Do szpitala Jan Paweł II trafił w stanie niemal krytycznym. Lekarze przez ponad pięć godzin prowadzili dramatyczną walkę o jego życie. Okazało się, że kula przeszła zaledwie o kilka milimetrów od tętnicy głównej. W pierwszym komunikacie medycznym wydanym po operacji poinformowano, że jej wynik jest pomyślny.

Cztery dni po zamachu papież zwrócił się do wiernych za pośrednictwem Radia Watykańskiego, mówiąc: "Modlę się za brata, który mnie zranił, a któremu szczerze przebaczyłem. Zjednoczony z Chrystusem, Kapłanem i Ofiarą, składam moje cierpienie w ofierze za Kościół i świat". Rekonwalescencja w szpitalu i w Watykanie trwała kilka miesięcy.

Proces Agcy rozpoczął się w Rzymie 20 lipca 1981 r. Po dwóch dniach został skazany na dożywocie. 27 grudnia 1983 r. odwiedził go w więzieniu w Rzymie Jan Paweł II i długo z nim rozmawiał.

W czerwcu 2000 r. Agca został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Włoch Carlo Azeglio Ciampiego i przekazany Turcji, gdzie odbył resztę kary za zabójstwo dziennikarza w 1979 r. Na wolność wyszedł w styczniu 2010 r., po blisko 30 latach spędzonych w więzieniach. Wydał książkę, udzielił kilku wywiadów.

We Włoszech sprawą zamachu zajmowała się oficjalnie także parlamentarna komisja badająca działalność służb byłego bloku wschodniego w tym kraju. W swym raporcie komisja stwierdziła, że bułgarskie służby specjalne wynajmując płatnego zabójcę Agcę działały na polecenie sowieckiego wywiadu wojskowego GRU, a inspiratorem próby zabicia papieża było najwyższe kierownictwo ZSRS.

Jacek Tacik jest z wykształcenia amerykanistą. Pracował we wrocławskim oddziale "Gazety Wyborczej", później w Polsat News, TVP Info, "Wiadomościach" TVP1, a obecnie w TVN24. Publikował m.in. w "Tygodniku Powszechnym" i "Pressie". Relacjonował m.in. abdykację Benedykta XVI, konklawe i wybór papieża Franciszka oraz beatyfikację i kanonizację Jana Pawła II.

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Katarzyna Krzykowska