Muzeum Narodowe: Wystawa "W muzeum wszystko wolno"

autor: Anna Diduch25.03.2016, 09:30
Zegar z lwem w oryginale i opisany przez jednego z młodych współtwórców wystawy

Zegar z lwem w oryginale i opisany przez jednego z młodych współtwórców wystawyźródło: Dziennik Gazeta Prawna


Jedno ze zdjęć prasowych reklamujących wystawę „W muzeum wszystko wolno” przedstawia uśmiechniętą dziewczynkę zbliżającą twarz do ceramicznej figury tygrysa. Wygląda, jakby chciała dotknąć jej pieszczotliwie nosem. Oto esencja tego niekonwencjonalnego pokazu, w którym chodzi o przekraczanie granic w mówieniu o sztuce.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (2)

  • Jan(2016-04-24 08:10) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z powyższą opinią. Wystawa jest klasycznie muzealna w złym tego słowa znaczeniu i obnaża powierzchowność refleksji pomysłodawczyni wydarzenia. Zabrakło zwłaszcza w aranżacji dziecięcego ducha, kreatywności i wolności. Słowo „wolność” zostało tu zdewaluowane na wszystkie możliwe sposoby. Odnoszę wrażenie, że wystawa jest mocno ugrzeczniona i podrasowana przez muzealników. Muzealne nawyki zrobiły swoje. Całość ratują wyłącznie dziecięce komentarze do obiektów. Szkoda bo pomysł znakomity. Tytuł to osobny problem, choć moim zdaniem oddaje najlepiej, to jak w MNW myśli się o muzealnictwie. W muzeum wszystko wolno tylko tym, którzy tam pracują! Ma się to nijak do współczesnych koncepcji muzealniczych i pokazuje jak bardzo jesteśmy w tyle i jak dużo jest do zrobienia. Tu potrzebna jest głęboka reforma, ale na to nie ma co liczyć... aż tak dużo nie wolno! Muzealnicy nie pozwolą:-)

    Odpowiedz
  • Aleksandra(2016-04-23 19:15) Zgłoś naruszenie 00

    Jedna wielka pomyłka. Nazwa niestety powinna brzmieć "W muzeum nic nie wolno" Nuda a do tego srogie panie nie pozwalające dotykać gablot bo to jedyna interakcja ze sztuką. Niezbyt ciekawe eksponaty zamknięte w szczelnych gablotach i żadnej frajdy dla dzieci. Naprawdę odrobina wyobraźni i niezbyt dużych nakładów finansowych wystarczyłaby aby stworzyć wspaniałą przestrzeń dla dzieci nawet z tymi samymi eksponatami. Niestety jest mało kolorowo, nudno i nijako. A szkoda.. Chodzimy z dzieckiem na wiele wystaw i na żadnej nie zapytał do tej pory "A po co tu przyszliśmy?" Żenada a szkoda bo zwykle w Muzeum Narodowym są wystawy warte zobaczenia. Chyba Pani kurator zabrakło dziecięcej wyobraźni..

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie