Narodowy Instytut Antropologii i Historii w Meksyku (INAH) poinformował, że zwrócone przedmioty pochodzą z okresu od V wieku p.n.e. do XVI stulecia n.e. i należały do różnych kultur prekolumbijskich zarówno z wybrzeża Pacyfiku i Atlantyku, jak i z centralnych wyżyn obecnego Meksyku.

Według meksykańskiego MSZ zwrot historycznych przedmiotów był rezultatem "aktywnej współpracy" między dwoma krajami oraz pokazał wolę zwracania obiektów historycznych i kulturowych obiektów miejsca ich pochodzenia.

Administracja prezydenta Meksyku Andresa Manuela Lopeza Obradora prowadzi kampanię pod nazwą "Moje dziedzictwo nie jest na sprzedaż", której celem jest zwrot jak największej liczby przedmiotów zrabowanych jego krajowi.

Reklama

INAH potępił wcześniej organizatorów aukcji, która odbyła się w tym tygodniu w Paryżu. Na aukcji znalazły się pochodzące z Meksyku przedmioty wyceniane na dziesiątki tysięcy euro.

Reuters poinformował też, że w listopadzie sąsiednia Gwatemala w ramach śledztwa w sprawie przestępstw przeciwko dziedzictwu kulturowemu skonfiskowała około 1200 przedmiotów związanych z kulturą Majów, znalezionych w domu dwóch obywateli USA, a Holandia zwróciła w tym roku Panamie kolekcję 343 sztuk ceramiki z epoki prekolumbijskiej.

Ministrowie kultury z całego świata zobowiązali się do zwiększenia wysiłków na rzecz zwrotu skradzionych i nielegalnie sprzedawanych artefaktów do krajów pochodzenia. Wiele z nich znajduje się w europejskich muzeach lub prywatnych kolekcjach - napisała agencja Reutera. (PAP)

sm/ akl/