Reklama

Lucas Cranach starszy (1472–1553) należy do czołowych artystów niemieckiego renesansu. Utalentowany malarz i rytownik, wprawny projektant i wydawca ilustracji drzeworytniczych rozwinął swą karierę dzięki stanowisku malarza na dworze książąt saskich w Wittenberdze. Zasłużył też niewątpliwie na miano pierwszego artysty reformacji. Muzeum Narodowe w Warszawie oceniło, że "z jego warsztatu wyszły dzieła o fundamentalnym znaczeniu dla nowej konfesji – zarówno z uwagi na ich ikonografię, jak i wymiar propagandowy".

Na wystawie prezentowane są m.in.: "Madonna pod jodłami" ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu oraz "Adam i Ewa" z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie – dwa najważniejsze obrazy Cranacha znajdujące się w Polsce. Powstały w tym samym czasie, ok. 1510 roku, kiedy pracownia artysty znajdowała się na zamku w Wittenberdze, a on sam realizował głównie zamówienia dworu Fryderyka Mądrego, księcia saskiego.

MNW wskazało, że "spotkanie dwóch obrazów Cranacha jest okazją do ukazania przemian zachodzących w ikonografii sztuki XV i początku XVI wieku". "W tym okresie ulegały przekształceniom nie tylko ujęcia najważniejszych tematów religijnych, lecz także sposoby przedstawiania przyrody. Wyzwaniem dla artystów stało się scalenie sacrum i natury w taki sposób, by ich dzieła z jednej strony nawiązywały do tradycyjnej symboliki, z drugiej zaś odzwierciedlały nowe humanistyczne tendencje. W tym kontekście oba obrazy Cranacha odczytać można nie tylko jako opowieść o kluczowych wydarzeniach w historii zbawienia, rozwijającej się od grzechu pierworodnego pierwszych rodziców po odkupienie dokonane za pośrednictwem Marii, nowej Ewy, ale także jako refleksję o naturze stworzenia" - napisano.

Dodano, że "w propagowaniu nowych koncepcji artystycznych i ikonograficznych ogromną rolę odegrała grafika". Na wystawie eksponowane będą także ryciny czołowych niemieckich artystów epoki: Albrechta Dürera, Lucasa Cranacha starszego, Albrechta Altdorfera, Augustina Hirschvogla, a także rysunki z kręgu tzw. szkoły naddunajskiej. "Pozwolą one prześledzić ówczesne formuły obrazowania, stawiające wielokrotnie pytanie o granice między sacrum i profanum, jak również przyjrzeć się zagadnieniom związanym z praktyką warsztatową czy wreszcie poznać oczekiwania zleceniodawców wywodzących się często z kręgów elit dworskich" - wyjaśniono na stronie muzeum.

Oceniono, że "Madonna pod jodłami" może stać się również impulsem do rozważań o kolekcjonerstwie sztuki u progu XVI wieku. "Obraz został przywieziony do Wrocławia z Wittenbergi w przełomowym roku 1517, wyznaczającym początek burzliwego okresu reformacji. Nowy właściciel, biskup Jan V Thurzon przekazał go do wrocławskiej katedry, gdzie w kaplicy św. Jana Ewangelisty znajdował się aż do 1947 roku. Skradziony tuż po wojnie, został odzyskany w 2012 roku i od tego czasu przechowywany jest w Muzeum Archidiecezjalnym we Wrocławiu" - podano.

Kuratorami wystawy są: Piotr Borusowski, Aleksandra Janiszewska-Cardone, Joanna Sikorska. Ekspozycję będzie można oglądać do 27 lutego. (PAP)

autor: Katarzyna Krzykowska