"La Bohème" Giacoma Pucciniego w reżyserii Barbary Wysockiej w piątek w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w 125. rocznicę prapremiery opery. "Muzyka Pucciniego mówi o labiryncie wielkiego miasta i jednostkach zagubionych w tłumie i ich przeplatających się historiach" - powiedziała Wysocka.

"La Bohème" opowiada historię czwórki młodych artystów: Schaunarda, Rodolfa, Colline'a i Marcella. Głównym wątkiem jest miłość Rodolfa i ciężko chorej Mimi.

Barbara Wysocka, reżyser "La Bohème", powiedziała PAP, że "inspiracją dla tej produkcji była nowojorska bohema, ale każde wielkie miasto jest w spektaklu w pewien sposób obecne". "Na scenie nie przedstawiamy ani Paryża, ani Nowego Jorku, ani Warszawy, ale te inspiracje były bardzo silne, ponieważ muzyka Pucciniego mówi nam o labiryncie wielkiego miasta, o jednostkach zagubionych w dużym społeczeństwie, w dużej grupie, w tłumie, o przeplatających się historiach " - podkreśliła.

"Najważniejsze było pokazanie zwykłego życia, codziennego świata, życia w miarę pogodnego, radosnego, lekkiego chociaż biednego i tego, jak to życie zostaje przecięte - najpierw wkracza w nie miłość, a następnie śmierć poprzedzona chorobą" - tłumaczyła Wysocka. Zauważyła, że "nagłe odejście przyjaciół, rodziny, bliskich, stało się niesamowicie aktualnym tematem w ciągu ostatnich dwóch lat". "Pandemia też bardzo wpłynęła na produkcję. Dwa lata temu, kiedy dyrekcja Teatru Wielkiego - Opery Narodowej zaproponowała mi zrobienie tego tytułu, świat był inny, wszystko było inne, więc teraz zmagaliśmy się nie tylko z cięższym tematem dzieła, ale też z wieloma trudnościami podczas produkcji" - dodała. Wyjawiła, że podczas prób zawsze ktoś z tego olbrzymiego zespołu był nieobecny, a spektakl w ostatecznym kształcie po raz pierwszy będzie ukazany podczas premiery.

Libretto powstało na podstawie powieści Henri'ego Murgera "Sceny z Życia Cyganerii". "Książka podbiła mnie z miejsca. Poczułem się jak w rodzinie: świeżość, młodość, namiętność, wesołość, łzy wylane w milczeniu, miłość, która daje radość i każe cierpieć. Są tam ludzie, uczucia, jest serce. Ale nade wszystko jest poezja, boska poezja" – zachwycał się Puccini, cytowany w informacji prasowej TW-ON.

Mniej więcej w tym samym czasie, co Puccini, do komponowania "La Bohème" przystąpił Ruggero Leoncavallo, autor oper werystycznych, m.in. "Pajaców". "Obaj twórcy starli się z sobą w polemice prasowej, ale to Puccini rozstrzygnął spór: +Niech on komponuje, i ja będę komponował, a publiczność osądzi+ . Tak też się stało ze stratą dla Leoncavalla, o którego +La Boheme+ nikt dziś nie pamięta, tak bardzo przesłonił ją czar nieśmiertelnej muzyki rywala" - przypomniał TW-ON.

Jako Mimi wystąpią, w zależności od daty przedstawienia, Adriana Ferfecka i Maria Domżał, a jako Rodolfo Davide Giusti i Francesco Castoro. Partię Musetty wykonają Aleksandra Orłowska i Anna Jeruć. W rolę Marcella wcielą się Ilya Kutyukhin i Tomasz Rak. Scenografię zaprojektowała Barbara Hanicka, a kostiumy Julia Kornacka.

Po piątkowej premierze spektakle będzie można oglądać 4,5,7,8,10,11 i 12 grudnia. (PAP)

Autor: Olga Łozińska