Otwarcie wystawy "Rzeźba w poszukiwaniu miejsca" planowane było zaraz po zakończeniu lockdownu, jeśli jednak muzea i galerie nadal pozostaną zamknięte – wystawa, jak i cały program Zachęty dostępne będą online.

„W kontekście 2021 roku nadal zbyt często pojawia się hasło +niczego nie wiemy+, ogłaszając kompletny program na nadchodzący rok postanowiliśmy zerwać z tym przekonaniem" – zaznaczyła w wypowiedzi dla PAP Olga Wysocka, wicedyrektorka Zachęty. "Pandemia" – mówiła Wysocka - "wywróciła do góry nogami pracę instytucji kulturalnych i wymusiła liczne zmiany w ich sposobie funkcjonowania, ale nawet lockdown nie przeszkodził nam w realizacji kluczowych projektów na 2020 rok”.

Wicedyrektorka przypomniała „ogromny sukces m.in. otwartych w drugiej połowie roku monograficznych wystaw Moniki Sosnowskiej czy Joanny Piotrowskiej, która została nominowana właśnie do Paszportu Polityki, udowadnia, że nawet w niepewnych czasach należy robić plany i dążyć do ich realizacji.”

Reklama

Pierwsza wystawa - "Rzeźba w poszukiwaniu miejsca" (18 stycznia–21 marca) to widowiskowa ekspozycja zajmująca nie tylko siedem sal wystawowych, ale także hol główny, przestrzeń reprezentacyjnej klatki schodowej i elewację budynku.

Reklama

Jest to efekt wieloletniej pracy i poszukiwań kuratorki wystawy Anny Marii Leśniewskiej, której udało się zebrać niemal 200 dzieł polskich artystów z pola sztuk wizualnych, w tym kilkunastu twórców filmowych.

Ekspozycja została podzielona na siedem sal tematycznych, ale już w holu galerii widzowie będą mieli okazję zobaczyć pierwszą z prac — słynne „Kobiety brzemienne” Xawerego Dunikowskiego — klasyka rzeźby, które wywarły ogromny wpływ na kolejne pokolenia artystów. Na wystawie zaprezentowana zostanie również m.in. największa w dorobku tkackim Magdaleny Abakanowicz „Kompozycja monumentalna”, rzeźby Aliny Szapocznikow oraz kameralne akty Katarzyny Kozyry.

Jednym z tematów wystawy są cztery żywioły, z którymi powiązane jest pojęcie duchowości. To właśnie pierwotne siły formotwórcze świata stały się inspiracją dla powstałych specjalnie na ekspozycję dzieł Roberta Kuśmirowskiego i Normana Leto.

Kuratorka wystawy odniosła się również do twórczości Katarzyny Kobro, by udowodnić, jak wielką rolę odegrała jej koncepcja odejścia od rzeźby rozumianej jako bryła ku jej pojmowaniu jako formy pozostającej w relacji z przestrzenią. Na wystawie znajdą się także dzieła odnoszące się do ludzkiego ciała, jego śmierci i rozpadu, lecz także zmysłów.

Kolejny temat to dom i pracownia artysty jako specyficzne, przesiąknięte twórczą energią, intymne miejsce pracy i życia. Ekspozycja pozwala przyjrzeć się również zjawisku wychodzenia rzeźby poza słownikowe definicje, ujawniając jej związki z innymi dziedzinami sztuki: muzyką, teatrem, fotografią, performansem i autonomicznym dziełem filmowym.

Dlatego obecne są na niej realizacje powszechnie kojarzonego ze sztuką performansu Oskara Dawickiego, który w opustoszałych z powodu lockdownu salach wystawowych Zachęty zrealizował swoją najnowszą pracę. Ostatnią część ekspozycji poświęconą rzeźbie-maszynie zdominowała interaktywna kinetyczna rzeźba Edwarda Ihnatowicza „Senster”.

Wystawa – jak zaznacza kuratorka - zakreśla bardzo rozległy obszar, zarówno, jeśli chodzi o ujęcie historyczne, tematyczne, jak i sposoby podejścia do zjawiska rzeźby: od zwartej bryły ku przestrzeni, od klasyki ku nowoczesnym formom ekspresji”. Dają temu wyraz również spektakularne instalacje: Ludwiki Ogorzelec w jednej z sal oraz Izy Tarasewicz w przestrzeni głównej klatki schodowej Zachęty, będące manifestacją szeroko pojętej sztuki przestrzeni, zawierające także nawiązania do dźwięku. W efekcie ekspozycja to opowieść o tożsamości rzeźby polskiej ostatnich 60 lat i kolejna, po wcześniejszych prezentacjach poświęconych malarstwu i scenografii, z cyklu przekrojowych wystaw problemowych w Zachęcie, poświęconych co roku innej dziedzinie sztuki.

Wystawie towarzyszyć będzie pokaz etiud filmowych twórców z łódzkiej Szkoły Filmowej oraz publikacja online zawierająca wypowiedzi artystów biorących udział w wystawie i obszerny tekst kuratorski.

W oczekiwaniu na ponowne otwarcie budynku dla publiczności galeria uchyla rąbka tajemnicy — w mediach społecznościowych Zachęty można już oglądać krótkie filmy poświęcone poszczególnym dziełom.

Kolejna ekspozycja „Joanna Rajkowska. Rhizopolis” planowane jest w terminie 29 stycznia-9 maja. Projekt Rajkowskiej został zrealizowany specjalnie dla Zachęty.

"Rhizopolis" to scenografia fikcyjnego miasta przetrwania, stworzona, zgodnie z założeniem artystki, przez naturę. Odwiedzający wystawę zejdą do podziemia, gdzie będą mogli doświadczyć wizji przyszłości, która nadejdzie po wielkiej katastrofie kończącej trwającą obecnie epokę człowieka – antropocen.

W czasach ogromnej niepewności i lęku o przyszłość artystka proponuje wizję schronienia, jakie ludzkość może znaleźć w bezwzględnej zależności od natury.

Galeria informuje, że żadne drzewo nie zostało ścięte na potrzeby wystawy Rhizopolis. Karpy użyte w projekcie zostały uratowane przed zrębkowaniem i spaleniem w piecach.

Już teraz Zachęta zapowiada otwarcie wiosną dużej międzynarodowej wystawy „Zimna rewolucja. Społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej wobec socrealizmu, 1948–1959”. Czas trwania ekspozycji: 23 kwietnia–1 sierpnia 2021.

Wystawa prezentować będzie ponad 400 prac z sześciu krajów dawnego bloku wschodniego (Polski, Czechosłowacji, NRD, Rumunii, Bułgarii i Węgier). Rzuci ona nowe światło na rzeczywistość wielkich przemian społecznych, jakie dokonały się w latach 50. w tej części Europy.

Sztuka tamtego okresu uchodzi najczęściej za pozbawioną wartości artystycznej, tworzoną jedynie w celach propagandowych, jest traktowana jako niechciane, wstydliwe dziedzictwo epoki.

Wystawa "Zimna rewolucja" zrywa z tym stereotypowym wyobrażeniem – jej autorzy podejmują polemikę z utrwalonym przekonaniem, że socrealizm był odciętym od rzeczywistości społecznej „spektaklem, który kreował nową rzeczywistość”. Nie tylko zwracają uwagę na walory artystyczne prezentowanych dzieł, ale także pokazują, jak w owym zimnie socrealistycznej sztuki „zakonserwowała” się jakaś część prawdy o realiach tamtego czasu. Na wystawę składają się obiekty z różnych dziedzin sztuki: malarstwa, fotografii, filmu, wzornictwa, projekty architektury i urbanistyki.

A zatem Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki ogłasza trzy projekty na pierwszą połowę 2021 roku: wystawę polskiej rzeźby, projekt Joanny Rajkowskiej oraz obszerną prezentację ponad 400 prac z sześciu krajów dawnego bloku wschodniego.

Już dziś wiadomo, że w lutym 2022 r. zaplanowana jest w Zachęcie wystawa Mariusza Wilczyńskiego, zatytułowana "Zabij to i wyjedź z tego miasta". Mariusz Wilczyński jest twórcą animacji, scenarzystą, malarzem, scenografem, performerem i pedagogiem. Ukończył Wydział Malarstwa i Grafiki łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie uczył się w pracowni malarstwa prof. Stanisława Fijałkowskiego i pracowni drzeworytu prof. Andrzeja Mariana Bartczaka. Jego filmy były pokazywane na retrospektywach m.in. w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, National Museum w Brazylii, Anthology Film Archives w Nowym Jorku i Centrum Sztuki Współczesnej - Zamek Ujazdowski. Jego film animowany "Zabij to i wyjedź z tego miasta" zdobył Złote Lwy podczas 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.