„Pierwszy wschód słońca” to porywająca wariacja na temat „5 x 2” FranÇois Ozona, zrobiona na modłę indie movies i z homoseksualnymi bohaterami. Ale chociaż od francuskiego mistrza Chris Michael Birkmeier zżyna formę i treść, jego dzieło zachowuje indywidualny charakter.
Koncept jest niemal identyczny: oglądamy historię związku dwóch osób od tyłu – od zerwania dochodzimy do pierwszych uniesień, od nienawidzę – do kocham. Jednak droga, którą przyjdzie pokonać widzowi razem z bohaterami, znacząco różni się od tej z filmu Ozona. Francuza interesowała przede wszystkim wiwisekcja partnerów, którzy chociaż są w związku, pozostają indywidualnościami: choć się różnili, potrafili zbudować trwały związek. Bohaterowie Birkmeiera są jeszcze za młodzi, ażeby do kwestii bycia razem umieć podejść w tak dojrzały sposób. Przyszłość planują niedaleką, ale w przekonaniu, że życie i tak spędzą we dwójkę. Niezdrowe dla związku potrzeby tłumią alkoholem albo narkotykami, niepewność maskują nadużywaniem zapewnień o miłości i wierności, egoizm tłumaczą troską o partnera.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.