Miało być dobrze, wyszło tak sobie – bez żenady i bez uniesień.
„A Case of You” – tak brzmi oryginalny tytuł „Wymarzonego” – to także jeden z największych przebojów Joni Mitchell. Artystka jednak nie zgodziła się na wykorzystanie piosenki w tym filmie, więc główny bohater uczy się grać na gitarze, słuchając hitów Joan Baez. I taki jest cały ten film: miało być dobrze, wyszło tak sobie – bez żenady i bez uniesień. Historia nieśmiałego pisarza, który podrywa śliczną barmankę, udając chłopaka z jej marzeń (a wiedzę na ten temat czerpie z jej facebookowego profilu), nie jest ani mądra, ani głupia, ani ciepła, ani zimna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.