Autopromocja

"Pan Peabody i Sherman": Pies, który podróżował w czasie

"Pan Peabody i Sherman"
"Pan Peabody i Sherman"Media
12 marca 2014

Inspirowany klasyczną serią animacji film Roba Minkoffa „Pan Peabody i Sherman” to prawdziwy pean na cześć wiedzy i empirii, w którym tętni gorące serce.

Tytułowy duet tworzy niestandardową rodzinę. Pan Peaobody jest psem intelektualistą, który adoptował chłopca Shermana. Żyją w nowoczesnym domu, do którego na kolację wpada sam prezydent Stanów Zjednoczonych. Czas wolny spędzają, podróżując w czasie. To odwiedzą starożytny Egipt, to pracownię Leonarda da Vinci. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że prowadzą życie jak w Madrycie, ale nie od dziś wiadomo, że historii bez konfliktu bohaterów nie byłoby sensu opowiadać.

Tak naprawdę ta dwójka ma swoje poważne problemy, z którymi będzie musiała się zmierzyć. Skazą Pana Peabody’ego jest to, że nie umie okazywać uczuć. Dorastał w schronisku, gdzie nie nauczył się nawiązywać przyjacielskich relacji z rówieśnikami, nie mówiąc już o tym, żeby przekonać do siebie ludzi, którzy przychodzili z nadzieją na adopcję. Psiak tak bardzo skupił się na nauce i samorozwoju, że zagłuszył w sobie kompletnie potrzebę nawiązywania więzi z otoczeniem w innym celu niż tylko wymiana informacji czy stymulacja intelektualna. Kiedy słyszy z ust Shermana: „Kocham cię”, potrafi odpowiedzieć jedynie wyszukanym: „Ja też darzę cię dużym uczuciem”. C h ł o p i e c z kolei cierpi na kompleks pochodzenia. Jest pierwszym na świecie człowiekiem wychowywanym przez psa, o czym wredna koleżanka ze szkoły nie pozwoli mu łatwo zapomnieć. Ale nawet ona, podobnie zresztą jak widzowie tego filmu, da się wreszcie uwieść urokowi sympatycznej dwójki głównych bohaterów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png