„My Place” brzmi na wskroś amerykańsko. Oby Monika Borzym kontynuowała tę drogę, nigdy nie skręcając w stronę popowej smoothjazzowej nudy.
Jej debiut sprzed lat, wypełniony coverami „Girl Talk”, pokrył się w Polsce platyną. I słusznie, bo Monika Borzym dysponuje jednym z najciekawszych jazzowych głosów na naszej scenie ostatnich lat. Na drugiej płycie, „My Place”, wraz z pianistą Mariuszem Obijalskim zdecydowała się już nie kopiować innych i nie licząc trzech coverów, prezentuje premierowy materiał.
Pozostało 13% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.