Autopromocja

"Legenda Kaspara Hausera" - recenzja

"Legenda Kaspara Hausera"
"Legenda Kaspara Hausera"Media
10 października 2013

Nie najlepiej skończyła się zabawa Davide’a Manuliego konwencją filmów o Dzikim Zachodzie w obrazie „Legenda Kaspara Hausera”.

Legenda Kaspara Hausera” to chybiona wariacja na temat znanej z kinowego ekranu historii. Film Davide’a Manuliego irytuje jako opowieść zakochana w sobie, manieryczna i egzaltowana. Chwilami „Legenda…” sprawia wręcz wrażenie najbardziej pretensjonalnego filmu od czasu „Kreta”. W przeciwieństwie do słynnego dzieła Alejandro Jodorowskiego eksperyment Manuliego nie ma jednak w sobie ani grama kontrkulturowego wdzięku. Zamiast reinterpretować analizowane przez siebie motywy, „Legenda…” odbiera im znaczenie i zamienia w szkodliwy banał. Manuli niby bawi się konwencją filmów o Dzikim Zachodzie, ale w rzeczywistości realizuje tylko nieświeży spaghetti western. Włoskiemu twórcy daleko do finezji, z jaką gatunkową żonglerkę uprawiają choćby bracia Coen. Przed laty, w „Bracie, gdzie jesteś?”, słynni twórcy byli w stanie uwiarygodnić na ekranie nawet tak karkołomny koncept jak przeniesienie „Odysei” Homera w realia amerykańskiego Południa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png