Autopromocja

"Labirynt" - recenzja

"Labirynt" Jake Gyllenhaal, Hugh Jackman
"Labirynt" Jake Gyllenhaal, Hugh JackmanMedia
7 października 2013

"Labirynt" to opowieść o amerykańskiej prowincji, jej mrokach i demonach. Chwilami szokuje, ale i wciąga.

To długi film. Długi i brutalny. Wrażliwszy widz może nie dotrwać do końca, zniechęcony sadystycznymi scenami, których Denis Villeneuve nie szczędzi. Ale kanadyjski reżyser potrafi trzymać widza za kark, umie dozować napięcie tak, byśmy chcieli brnąć w tę ponurą historię. „Labirynt” to opowieść o amerykańskiej prowincji, jej ciemnych tajemnicach i demonach, które w sprzyjających okolicznościach poddadzą go próbie. Tuż po Święcie Dziękczynienia z domu znikają kilkuletnia córeczka Doverów i jej koleżanka. Całe miasteczko rozpoczyna poszukiwania. Śledztwo trafia w ręce młodego detektywa Lokiego (Jake Gyllenhaal), wszystkie tropy wiodą jednak donikąd. Jedynym podejrzanym okazuje się upośledzony chłopak, Alex, ale policja nie jest w stanie postawić mu żadnych sensownych zarzutów. Loki widzi w Aleksie jedynie nieszkodliwego odmieńca o intelekcie 10-latka. Innego zdania jest Dover, który od początku domaga się aresztowania chłopaka. Gdy policja zwalnia podejrzanego, ojciec porwanej dziewczynki postanawia działać na własną rękę. Porywa Aleksa, więzi go w opuszczonym domu i próbuje siłą wyciągnąć z niego informacje. Najpierw bezlitośnie go bije, a gdy to nie skutkuje, wymyśla wyrafinowane tortury. Tylko czy opóźniony w rozwoju chłopak rzeczywiście wie, co się stało z porwanymi dziewczynkami?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png