Kolejna animacja, której główny bohater wbrew przeciwnościom losu postanawia spełnić swoje najskrytsze marzenia. Tym razem mamy jednak do czynienia z przypadkiem ekstremalnym – tytułowy Turbo to bowiem ślimak (wolniejszy od toczącego się pomidora), który pragnie wziąć udział w wyścigu samochodowym.
W marzeniach jest szybszy od bolidów Formuły 1, wyprzedza rajdowych mistrzów, śmiga od startu do mety z prędkością dźwięku. I oczywiście nic z tych marzeń by nie wyszło, gdyby nie wypadek, który sprawił, że DNA Turbo połączyło się z podtlenkiem azotu, dzięki czemu ślimak stał się jednym z najszybszych stworzeń na świecie.
Determinacja – oraz przypadkowa przyjaźń ze sprzedawcą burrito – sprawiają, że Turbo może stanąć na starcie prawdziwego wyścigu i zmierzyć się z ludźmi siedzącymi za kierownicami maszyn, których nie powstydziliby się bohaterowie „Szybkich i wściekłych”. Reszta toczy się rzecz jasna wedle ściśle określonych reguł – widzowie, którzy mają za sobą seanse „Aut” czy „Samolotów”, raczej nie poczują się zaskoczeni.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.