Autopromocja

"Ostra randka" - recenzja

"Ostra randka"
"Ostra randka"Media
30 sierpnia 2013

Jeśli ktoś jeszcze potrzebuje dowodu, że polskim filmowcom niespecjalnie wychodzi kino gatunkowe, powinien się wybrać na „Ostrą randkę”.

Już sam tytuł – na plakatach widniejący z budzącym grozę dopiskiem „3D” – może odstraszyć mniej odpornych widzów. Tych, którzy dadzą się jednak skusić, czeka trudna próba. Fabularnie rzecz jest prosta: Gosia, nieco naiwna studentka, wychodzi ze swoim chłopakiem na imprezę. Bawi się kiepsko (do przystojnego chłopaka kleją się inne kobiety), więc daje się namówić na drinka nieznajomemu Mariuszowi. Mariusz okazuje się handlarzem organami – wrzuca do kieliszka Gosi narkotyk, potem nieprzytomną dziewczynę wywozi do jednego z poznańskich hoteli, gdzie wynajęci chirurdzy wycinają jej nerkę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png