Śnieżka po raz kolejny trafia na ekrany kin, ale w przeciwieństwie do wcześniejszych przebojów film Pabla Bergera jest kinofilską przyjemnością, a nie reinterpretacją klasycznej baśni w hollywoodzkiej manierze.
Niema i czarno-biała „Śnieżka” przypomina raczej oscarowego „Artystę”, a od braci Grimm Berger bierze równie dużo, co z thrillerów Hitchcocka, całość doprawiając cytatami z klasyki europejskiego kina: od dokonań surrealistów po arcydzieła Abla Gance’a. Akcja toczy się w latach 20. i 30. w Hiszpanii. Zamiast dobrego króla mamy tu sparaliżowanego matadora, zamiast złej królowej – wredną macochę łasą na jego majątek, zaś Carmen-Śnieżka najpierw jest raczej Kopciuszkiem, ale potem idzie w ślady ojca i walczy w korridach u boku siedmiu karłów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.