Autopromocja

"Wszyscy byli odwróceni": Falstart z Hłaską

"Wszyscy byli odwróceni" fot. Krzysztof Bieliński
"Wszyscy byli odwróceni" fot. Krzysztof BielińskiMedia / Krzysztof Bielinski
29 lipca 2013

W grupie Centrala można pokładać nadzieje, ale wystawiona przez nią adaptacja „Wszyscy byli odwróceni” Marka Hłaski to sceniczne kuriozum.

Informacja, że pod przewodem Michała Zadary skrzyknęła się grupa artystów, którzy chcą robić coś swojego poza wielkimi teatralnymi instytucjami, a jedynie korzystając z ich wsparcia, pozwalała liczyć na zdarzenia niepowszednie. W dodatku w grupie znalazły się postaci istotne – scenograf Robert Rumas, kompozytor Jan Duszyński, aktorka i reżyserka Barbara Wysocka, no i sam Zadara, przeplatający ostatnio spektakle świetne („Wielki Gatsby” w Bydgoszczy, „Aktor” w Narodowym) ze skleconymi naprędce i zgoła niepotrzebnymi.

Centrala zadebiutowała głośnym już projektem Zadary i Wysockiej „Chopin bez fortepianu”, który po jednym czy dwóch krakowskich pokazach zyskał miano sensacji, a niedługo zostanie pokazany w Warszawie podczas festiwalu „Chopin i jego Europa”. Adaptacja Hłaski to drugie przedsięwzięcie grupy. Przyciąga uwagę choćby obsadą, bo znaleźli się w niej aktorzy na co dzień niemający okazji się spotykać. Oskar Hamerski grał u Zadary („Aktor”) i Wysockiej (w świetnym „Lenzu”) w Narodowym, Arkadiusz Brykalski spotkał się z nim w gdańskim Wybrzeżu, a dziś należy do zespołu Starego Teatru w Krakowie. Anna Cieślak zamieniła Kraków na Warszawę, gra w Teatrze Polskim w odległych zwykle od eksperymentu konwencjach. Jeszcze Edward Linde- -Lubaszenko, Barbara Wysocka jedynie jako aktorka (niezmiernie cenię jej reżyserie – „Filokteta” w Polskim we Wrocławiu, wspomnianego „Lenza”, „Medeamaterial” w Operze Narodowej) oraz młodzi Mateusz Janicki i Michał Kruk. Zestawienie frapujące. Dawało nadzieję, że artyści ci w Centrali znajdą świeżość, której czasami brakuje na szacownych scenach. Poczują wolność, by uderzyć mocno i powiedzieć coś od siebie, bez trzeciego dyrektorskiego oka. Po premierze „Wszyscy byli odwróceni” wiadomo już, że owego dodatkowego spojrzenia zabrakło. Nie sądzę, by w macierzystych teatrach Cieślak czy Hamerskiego dopuszczono do premiery.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png