W „Dochodzeniu” absurdalną przemoc nakręcają ludzie pozbawieni wyobraźni i współczucia.
Jennifer Chambers Lynch, córka Davida Lyncha, nakręciła swój pierwszy film jako dwudziestokilkulatka przy wydatnym wsparciu finansowym ojca. Jej debiut „Uwięziona Helena” to dziś dziełko kultowe, dobrze znane koneserom perwersyjnie złego kina. Debiutancka produkcja zdradzała upodobanie Lynch do kreowania klimatu podobnego do tego, który charakteryzuje kino Davida Cronenberga. Na tym jednak podobieństwa z mistrzem się kończą. Opowieść o chłopaku, który okalecza ukochaną dziewczynę po to, by nie mogła opuścić jego ponurej rezydencji, napędzana jest psychodelicznymi scenami seksu i przemocy, z których w ostatecznym rozrachunku niewiele wynika. Dziś „Helenę” wspomina się także w kontekście słynnego procesu wytoczonego przez wytwórnię Kim Basinger, która pomimo wiążących ją kontraktów odmówiła zagrania w dziele Lynch.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.