Autopromocja

"Samotny port – miłość" - recenzja

"Samotny port – miłość"
"Samotny port – miłość"Media
17 kwietnia 2013

Polski tytuł filmu Aku Louhimiesa nie kłamie. |"Samotny port – miłość" okazuje się tak depresyjny, że nie sposób oglądać go bez wsparcia tabletki prozaku.

 Louhimies udowadnia, że w swoim spojrzeniu na świat znacząco różni się chociażby od Akiego Kaurismakiego.Twórca „Człowieka z Hawru” od początku kariery daje się poznać jako socjalistyczny marzyciel i dobrotliwy szaman, który swoimi filmami zaklina nieprzyjazną rzeczywistość. Louhimies, przeciwnie, pozuje raczej na demaskatora zbiorowych iluzji. W„Samotnym porcie…” fiński reżyser tworzy na ekranie wiarygodny portret umierającego raju. Choć bohaterowie Louhimiesa żyją pod skrzydłami państwa opiekuńczego, podobny model społeczny zdaje się pozbawiony racji bytu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png