Fani nie za szybko lejących się dźwięków powinni się przyjrzeć „Girl Who Got Away” Dido.

Czwarta płyta w dorobku Dido wydana po pięciu latach przerwy nie przynosi zaskoczeń. Wokalistka ponownie pracuje tu ze swoim bratem Rollo Armstrongiem (Faithless). Gościnnie pojawi się też raper Kendrick Lamar i Brian Eno jako kompozytor. Subtelny pop z elementami ambientu i electropopu, który proponują Dido i jej współpracownicy, niespecjalnie do mnie przemawia, ale fani nie za szybko lejących się dźwięków powinni się przyjrzeć „Girl Who Got Away” bliżej. Najciekawsze są te utwory, w których Dido ucieka jednak od subtelności w electro a la lata 80. („End of Night”) czy funk („Love to Blade”). Może powinna poprosić Rollo o więcej tanecznych bitów w stylu jego Faithless.

Dido | Girl Who Got Away | Sony Music | Recenzja: Wojciech Przylipiak | Ocena: 3 / 6