"Sztuka Erica-Emmanuela Schmitta zawiera elementy komedii, kryminału i powieści miłosnej. To pełna zaskakujących zwrotów akcji i wspaniałego, błyskotliwego dialogu opowieść o ludziach w drodze, gdzie drogą jest ich wspólne życie, na którą zdecydowali się wejść kilkanaście lat temu" - napisał w zapowiedzi spektaklu Marek Matysiak ze stołecznego teatru.

"Spektakl opowiada o tym, jak zmienia się związek na przestrzeni lat. Jakie potrzeby mają  ludzie. Co zostaje z pierwszych fascynacji. To spektakl o sztuce życia w związku" - powiedziała szefowa Rady Artystycznej i Programowej Sceny Relax Beata Kawka.

W "Małych zbrodniach małżeńskich" Schmitt przedstawia jeden dzień z życia Lisy i Gellesa -  małżeństwa z piętnastoletnim stażem. "On jest dotknięty amnezją po wypadku, nic nie pamięta. Ona stara się odtworzyć jego życie. Gelles ukrywa jednak, że amnezja cofnęła się i stara się ugrać swoje na udawanej utracie pamięci. Oboje więc kłamią" - czytamy w opisie sztuki. Premiera spektaklu odbędzie się 29 sierpnia o godz. 19 na Scenie Relax (ul. Złota 8).

Scena Relax jest zupełnie nowym miejscem na mapie teatralnej Warszawy, które zainaugurowało swoją działalność 1 sierpnia br. Mieści się w budynku dawnego stołecznego kina przy ul. Złota 8. Ma 598 miejsc na widowni.

Budynek Kina Relax został zaprojektowany przez Zbigniewa Wacławka we współpracy z Andrzejem Kaliszewskim i Zbigniewem Gąsiorem. Oddano go do użytku w 1970 r. Jak przypomniała szefowa Rady Artystycznej i Programowej Sceny Relax - Beata Kawka -  50 lat temu mieszkańcy Warszawy wybrali dla tego miejsca nazwę "Relax" w plebiscycie dziennika "Express Wieczorny". "Było ono najpopularniejszym, najbardziej kultowym kinem w Warszawie, jeśli nie w Polsce" - wyjaśniła, dodając, że zamknięto je w 2006 r.