Autopromocja

Czy żyjemy w czasach czwartej rewolucji przemysłowej?

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
4 stycznia 2019

Od kilku lat tego typu przekonanie lansuje potężny klub sytych i bogatych zwycięzców poprzednich trzech przemian. Którego centrum jest Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Sam nie jestem do końca przekonany, czy mówienie o czwartej rewolucji jest uzasadnione. I pewnie nie tylko ja tak uważam. Nie możemy jednak zapominać o jednym. Silni i bogaci m.in. po to są silni i bogaci, żeby móc nazywać rzeczywistość po swojemu.

4049820-magazyn-dgp-z-4-stycznia-2019.png
Magazyn DGP z 4 stycznia 2019

Z rewolucjami przemysłowymi było tak. Pierwsza zaczęła się na początku XIX w., gdy silnik parowy umożliwił wejście zachodniej cywilizacji na ścieżkę masowej produkcji i szybkiego rozwoju. Sto lat później – na przełomie wieków XIX i XX – wydarzyła się druga, której symbolami stały się taśma produkcyjna Forda oraz pierwsza globalizacja. Trzecia rewolucja to z kolei termin ukuty przez pisarza Jeremy’ego Rifkina, posiadającego wyjątkową zdolność do tworzenia chwytliwych sloganów. Rifkinowska trzecia rewolucja zdarzyła się u progu XXI w., gdy pojawiły się nowe technologie komunikacyjne (internet) i ekologiczne (odnawialne źródła energii).

4049982-klaus-schwab-czwarta-rewolucja.jpg
Klaus Schwab, „Czwarta rewolucja przemysłowa”, Studio Emka, Warszawa 2018

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.