Reklama

Spektakl przygotowali dwaj młodzi twórcy: Andrzej Błażewicz (reżyser) i Paweł Sablik (dramaturg), którzy na teatralny debiut wybrali sztukę mówiącą o stereotypach, lękach i ograniczeniach wciąż obecnych w mentalności polskiego społeczeństwa.

Premiera „Żyda” - zaznaczają przedstawiciele krakowskiego teatru – odbędzie się w miejscu symbolicznym: kameralna scena Bagateli mieści się w byłym kasynie oficerów Wojska Polskiego wyznania mojżeszowego.

„Chcemy opowiedzieć tym spektaklem o relacjach polsko-żydowskich, o uprzedzeniach, strachu i wzajemnych oskarżeniach, które pojawiają się w społeczeństwie w skrajnych sytuacjach. O wypowiedziach i sądach, które niekoniecznie służą rozwiązaniu konfliktów czy problemów, tylko je jeszcze bardziej radykalizują” - tłumaczy reżyser Andrzej Błażewicz.

„Nie chodzi nam o formowane czy wygłaszanie jakichś prawd czy tez. Przyglądamy się człowiekowi w określonej, trudnej dla niego sytuacji. Widz sam sobie odpowie, do jakich mu sądów najbliższej” - dodał dramaturg Paweł Sablik.

Twórcy spektaklu podkreślili, że poprzez inscenizację chcą zabrać głos pokoleniowy w tej sprawie. „Nie możemy być obojętnymi w stosunku do dyskusji, która przetacza się przez Polskę” - zaznaczają.

Akcja "Żyda" rozgrywa się w środowisku nauczycieli małej prowincjonalnej szkoły. Jej dyrektor chce przyjąć i ugościć Mojżesza Wassersteina, licząc w zamian na wsparcie finansowe placówki. Jednak warunkiem tej pomocy jest nadanie szkole imienia ojca darczyńcy Mosze Wassersteina. W pokoju nauczycielskim toczy się gorąca dyskusja, w której przewijają się współczesne stereotypy na temat Żydów i wzajemne oskarżenia.

W sztuce występuje pięć postaci - dyrektor szkoły (Michał Kościuk), polonista (Paweł Sanakiewicz), wuefista (Wojciech Leonowicz), anglistka (Małgorzata Piskorz) i ksiądz (Dariusz Starczewski).