Inspirowane fotografią performatywną zdjęcia autorstwa Adama Pańczuka, będzie można oglądać od piątku w warszawskiej Fundacji Archeologii Fotografii. Ekspozycja pt. "Promienie" to artystyczny komentarz do odbywającej się równolegle wystawy "Choreografia obrazów".

Zdjęcia z cyklu "Promienie" powstały nad białoruskim jeziorem Świteź. "Cykl opowiada o snach, o tym co niewidzialne, czego nie da się sfotografować. Fotografia dokumentalna lub reportażowa nie jest w stanie opowiedzieć o tej sferze rzeczywistości" - powiedziała PAP kuratorka Marta Szymańska.

Projekt Adama Pańczuka powstaje w ramach współpracy Fundacji Archeologia Fotografii z kolektywem Sputnik Photos i wpisuje się w prowadzony przez fundację cykl "Żywe archiwa". Zgodnie z ideą projektu współcześni twórcy, inspirując się fotografiami lub tematami archiwalnymi, tworzą nowe projekty artystyczne.

Ekspozycja pt. "Promienie" stanowi komentarz do odbywającej się równolegle wystawy "Choreografia obrazów". Prezentowane są tam prace Zbigniewa Dłubaka, Mariusza Hermanowicza i Antoniego Zdebiaka, przez które ukazywane są relacje pomiędzy fotografią, performensem, inscenizacją i grą przed obiektywem. Odbitki, które znalazły sie na wystawie, ukazują działania na użytek zdjęcia, gdzie autor jest nie tylko świadkiem, ale także reżyserem i choreografem lub aktorem.

Reklama

Nowy projekt Adama Pańczuka, który powstał nad białoruskim jeziorem Świteź, inspirowany jest tematem fotografii performatywnej. Artysta analizuje powody, dla których fotografowie decydują się na wykorzystanie inscenizacji i rejestrację swoich działań. "Jest to jeden z pierwszych wypadków, kiedy współczesny artysta nie pracuje bezpośrednio z pracami pochodzącymi z archiwum, lecz z zadanym tematem. To rozszerza możliwość odczytania prac historycznych, które stanowią niejako zamkniętą całość" - wyjaśniła Karolina Puchała-Rojek.

Reklama

"Pańczuk sprawdza, jak wydarzenia, które mają początek w snach, mogą znajdować swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Projekt stanowi próbę przedstawienia czegoś co jest nieprzedstawialne, np. lęku. Fotografia zbyt bliska jest rzeczywistości, aby mówić o takich rzeczach. Reportaż opowiada o świecie zewnętrznym, a ten projekt podejmuje rozważania o wnętrzu lub dotyczy samego medium" - zaznaczyła Karolina Puchała-Rojek.

Adam Pańczuk jest fotografem dokumentalnym, który w swoich projektach wykorzystuje elementy kreacji. Fotografował m.in. rikszarzy na ulicach Delhi w Indiach, życie tajskich prostytutek, mnichów w świątyni Angkor Wat w Kambodży. Od 2005 r. Pańczuk zaczął systematycznie dokumentować życie polskiej wsi. Pańczuk jest członkiem kolektywu Sputnik Photos, absolwentem Wydziału Komunikacji Multimedialnej poznańskiej ASP oraz tamtejszej Akademii Ekonomicznej.

Pańczuk był nagradzany m.in. w konkursach Grand Press Photo, BZ WBK Press Photo, Sony World Photography, Magnum Expression, National Geographic Photography Contest, BBC News Photographer of the Year. W ubiegłym roku ukazała się jego książka pt. "Karczeby", która została uznana za najlepszą książkę fotograficzną w konkursie International Best Photography Book Award.

Ekspozycję w siedzibie warszawskiej Fundacji Archeologii Fotografii będzie można oglądać od 22 września do 5 listopada.