DVD Giorgos Lanthimos „Kłem” wkroczył do pierwszej ligi kina europejskiego, stając się równolegle najbardziej rozpoznawalną wizytówką greckiej Nowej Fali. „Lobster” jest pierwszym anglojęzycznym filmem reżysera. Ciekawym, prowokującym, ale wtórnym wobec „Kła” czy „Alp”. Od pierwszych minut widać styl reżysera, stanowiący największą wartość jego dotychczasowej twórczości. W „Kle” czy „Lobsterze” postaci tworzą coś w rodzaju sekty, państwa w państwie. Warunki panujące w tej grupie są jasno określone, wyraziście skodyfikowane. Złamanie odgórnego regulaminu grozi cierpieniem zarówno w kategoriach zewnętrznych (bezpośrednie zagrożenie życia), jak i egzystencjalnym (cierpienie jako kategoria ontologiczna). „Lobster” to science fiction w wersji paranoidalnej. Opowieść o wyrzutkach pozbawionych drugiej połówki, znajdujących schronienie w hotelu, który w istocie jest więzieniem, ma w sobie dramat łamany wyzywającym poczuciem humoru znanym już z kina Lanthimosa, nie ma jednak ciężkości rażenia jego wcześniejszych filmów. Krok wstecz.

Lobster | reżyseria: Giorgos Lanthimos | dystrybucja: Imperial Cinepix

DVD Co byśmy zrobili bez Maggie Smith?! W nowym filmie Nicholasa Hytnera zagrała tytułową damę brawurowo. Aktorka została obsadzona zgodnie z dotychczasowym emploi, ale to, co ma do zaproponowania, budzi znowu podziw. Nie znam innej artystki, która z podobną werwą i wyczuciem komizmu potrafiłaby zagrać ekscentryczną, niekiedy arogancką starszą panią, godzącą wybrakowania osobowościowe z zaskakującymi zaletami. Bezdomna dama z vana, w którym od piętnastu lat mieszka, poza niewyparzonym językiem ma bowiem również klasyczne wykształcenie, zna się na muzyce, mówi biegle po francusku. Tajemnica geniuszu Maggie Smith sprawia, że wszystkie te paradoksy przyjmujemy bez zdziwienia jako coś oczywistego. Patrząc na wielką, spełnioną aktorkę, pomyślałem jeszcze ze smutkiem o naszym kinie. O wielkiej nieobecnej – Irenie Kwiatkowskiej. A to był przecież podobny kaliber. Kiedy przed laty rozmawiałem z panią Ireną, zapytałem ją właśnie o filmy. Tylko machnęła ręką. „Jakie kino, nie było żadnego kina”. Maggie Smith miała więcej szczęścia.

Dama w vanie | reżyseria: Nicholas Hytner | dystrybucja: Imperial Cinepix

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

DVD Wydawać by się mogło, że temat drugiej wojny światowej został już przez kino przenicowany na wszelkie możliwe sposoby. Przykład węgierskiego „Syna Szawła” László Nemesa pokazuje jednak, że ten dramatyczny okres wciąż może filmowo zaskoczyć, wprawić w osłupienie, oszołomić. „Letnie przesilenie” Michała Rogalskiego to lżejszy kaliber, ale kino bez wątpienia interesujące i warte zauważenia. Rogalski powraca do tematyki drugiej wojny światowej, ale od dotychczas rzadko uczęszczanej strony. Jesteśmy daleko frontu, walk, akcja toczy się gdzieś na prowincji, a dramat rozgrywa przede wszystkim wśród nastolatków. W tym sensie „Letnie przesilenie” staje się opowieścią inicjacyjną, przypowieścią o dojrzewaniu w okrutnych czasach. Takie filmy kręcił niegdyś Wojciech Marczewski. Michał Rogalski, zapraszając do współpracy dawnego operatora tego reżysera, Jerzego Zielińskiego, wydaje się podążać tą samą ścieżką. Jak to w dzieciństwie: rzeczy wielkiej wagi okazują się kaprysem, z kolei sprawy podstawowe: życie i śmierć, w orbicie młodości wydają się tymczasowe.

Letnie przesilenie | reżyseria: Michał Rogalski | dystrybucja: Kino Świat

VOD Jeśli jakimś cudem ominęła was gorączka wywołana przez „Stranger Things”, nie wahajcie się ani chwili. Ośmioodcinkowy serial to jedna z najlepszych produkcji serwisu Netflix. Hołd złożony rozrywce lat 80. – ze wskazaniem na powieści Stephena Kinga, filmy Stevena Spielberga i Johna Carpentera oraz pewną konkretną piosenkę The Clash – ale wciągający nawet bez znajomości kulturowego kontekstu. Wszystko zaczyna się, gdy w małym amerykańskim miasteczku dwunastoletni chłopak znika bez śladu. Jego przyjaciele postanawiają go odszukać, ale odnajdują jedynie tajemniczą dziewczynkę o imieniu Jedenastka, obdarzoną mocą telekinezy. A im dalej, tym więcej elementów z fantastycznego panteonu: faceci w czerni, tajne laboratoria i polujący na ludzi potwór z innego wymiaru. Brzmi chaotycznie, ale ten miszmasz działa. I to jak!

Stranger Things | dystrybucja: Netflix