W warszawskim Narodowym Instytucie Fryderyka Chopina odbyła się konferencja prasowa programu "Dziedzictwo Muzyki Polskiej" realizowanego przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne i Narodowy Instytut Fryderyka Chopina przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przedsięwzięcia ukierunkowane jest na opracowanie, wydanie i międzynarodową promocję polskiej twórczości muzycznej.

"Oczywistym jest, że polska twórczość muzyczna jest istotnym elementem dziedzictwa światowego, ale jednocześnie (...) muzyka polska jest jedynie częściowo opracowana i znana - nie tylko na świecie, ale i w Polsce. Wielu wybitnych twórców jest po prostu nieznanych, niewykonywanych; przegrywamy od lat rywalizację z innymi narodami muzycznymi - a my jesteśmy narodem muzycznym. Jest to spowodowane oczywiście naszą historią - zaborami, zniszczeniami wojennymi jeszcze XIX w. związanymi z powstaniami, które wywoływały represje także w obszarze dziedzictwa kulturowego" - powiedział Piotr Gliński.

Minister kultury podkreślił, że program "Dziedzictwo Muzyki Polskiej" jak wiele innych realizowanych przez MKiDN wpisuje się w działania na rzecz "polskiej kultury, a szczególnie na rzecz polskiej muzyki". "To spełnianie naszego obowiązku wobec polskiej kultury, jej dziedzictwa i nadrabianie pewnych niezrealizowanych oczekiwań, zarówno środowiska jak i całego polskiego społeczeństwa, w tej dziedzinie (...) Muzyka i wsparcie działań w tej dziedzinie kultury jest jednym z priorytetów mojego resortu" - zaznaczył Gliński.

Fryderyk Chopin – Koncert fortepianowy e-moll op. 11 / Piano concerto in E minor, Op. 11

Jak dodał, program polegał będzie na opracowywaniu tego co do tej pory jest "nieopracowane, co jest zapominane, nieznane na świecie". "Cel jest oczywisty: żeby odzyskać to dziedzictwo" - mówił Gliński.

Według twórców, program umożliwi nadrobienie wielopokoleniowych zaległości skutkujących nieobecnością muzyki polskiej w świadomości wykonawców i publiczności na świecie. W jego założeniach znalazło się m.in. opracowanie archiwów polegające na digitalizacji źródeł; przygotowanie materiałów do prac naukowych; wydanie źródłowe nut i ich udostępnianie wykonawcom, publikacje fonograficzne, książkowe oraz szereg wydarzeń.

Prace objęte programem dotyczą kilkudziesięciu kompozytorów m.in. Feliksa Dobrzyńskiego, Józefa Elsnera, Józefa Krogulskiego, Franciszka Lessela, Franciszka Mireckiego, Stanisława Moniuszki, Ignacego Jana Paderewskiego i Juliusza Zarębskiego.

Na początek 2018 r. zaplanowano uruchomienie Portalu Muzyki Polskiej - platformy zawierającej informacje o kompozytorach czasu zaborów, gdzie udostępnione zostaną cyfrowe zapisy źródeł, bieżące informacje na temat życia muzycznego i rejestracje multimedialne muzyki polskiej. Jak zapewniają organizatorzy, portal będzie pierwszym i jedynym internetowym centrum kompletnej i usystematyzowanej wiedzy o wybranych twórcach, a z czasem stanie się źródłem informacji o wszystkich polskich kompozytorach tworzących w latach 1795-1918.

Program "Dziedzictwo Muzyki Polskiej" przewiduje także digitalizację oraz udostępnienie źródeł, rękopisów i druków muzycznych. W 2018 r. planowana jest digitalizacja ponad 300 000 stron m.in. z Biblioteki Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego i Biblioteki Polskiej w Paryżu.

Dzięki współpracy z ośrodkami naukowymi (m.in. Stanford University) oraz badaczami i twórcami oprogramowania zostaną przygotowane narzędzia, które pozwolą na sporządzenie transkrypcji dzieł muzycznych. "Po raz pierwszy w historii jesteśmy w stanie w sposób automatyczny wygenerować bardzo dobrze czytelne dla muzyka nuty. (...) Na tej podstawie pokazujemy jak melodie polskie były inkorporowane w muzyce na całym świecie, co wiemy na podstawie intuicji, teraz jesteśmy w stanie to udowodnić" - mówił dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina (NIFC) Artur Szklener.

Na 11 listopada zaplanowano inaugurację artystyczną przedsięwzięcia. Premiera opery "Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" Jana Stefaniego z librettem Wojciecha Bogusławskiego w reżyserii Barbary Wiśniewskiej odbędzie się w Wrocławiu. "Do tej pory traktowaliśmy tę operę jako dzieło ważne, otwierające nową kartę naszej muzyki, lecz z przymrużeniem oka (...). Okazuje się, że w sensie swojej wartości, bliska jest ostatniej twórczości Mozarta" - zaznaczył z-ca dyrektora NIFC ds. Artystycznych Stanisław Leszczyński.