Im mniej, tym lepiej – od tej zasady wyszedł legendarny producent m.in. Nirvany Butch Vig podczas nagrywania nowej płyty swojego zespołu Garbage.

Podobno podczas nagrywania „Not Your Kind of People”w studio używaliście klepsydry. Aż tak wam się spieszyło?

Butch Vig: Na początku to miał być żart. Klepsydra odmierzała trzydzieści minut. Jeżeli ktoś z nas wpadał na pomysł, to miał właśnie tyle czasu na przekonanie reszty do niego. Było śmiesznie, kiedy pozostali mówili: „OK, stary, pozostało ci tylko pięć minut”. Szybko jednak okazało się, że to dobry sposób na pracę.Wcześniej potrafiliśmy się zatracać w studio, przekombinować. Teraz szybko decydowaliśmy, nad czym warto pracować, a co lepiej porzucić.Dobrze było ustawić sobie limit.