Gdy zaczynasz grać, to zapominasz o całym świecie, zmieniasz się w inną osobę – mówi Paweł Małaszyński, aktor, wokalista grupy Cochise

Czy chciałeś być Indianinem, kiedy byłeś mały?

Paweł Małaszyński:Wtedy jeszcze nie, choć w jakiś sposób dotknąłem tej kultury, na początku oczywiście dzięki westernom.Apogeum mojego zainteresowania Indianami przyszło w liceum, wtedy dotknąłem tej kultury, religii, takiego spojrzenia na świat, które stało mi się bardzo bliskie. Od początku pracy nad „Back to Beginning” wiedziałem, że płyta będzie miała indiańską otoczkę. Stąd tytuł piosenki „Na hi es”, co oznacza ceremonię dojrzewania dziewcząt u Apaczów. Stąd indiańskie inkantacje w naszej wersji „521”Doorsów.