Autopromocja

„48:13” - gitary i elektronika

Kasabian
KasabianMedia
17 czerwca 2014

Na nowej płycie grupa Kasabian przez 48 minut i 13 sekund toczy walkę między gitarami i elektroniką.

Rozdwojenie jaźni towarzyszyło Kasabian od początku istnienia, a nawet jeszcze wcześniej. W rozmowie z „Guardianem” gitarzysta grupy i autor piosenek na „48:13” Sergio Pizzorno wspomina, że kiedy był w szkole, istniał podział na fanów grunge i rave (podobnie było w moim liceum, choć bardziej wyglądało to jak grunge kontra cała reszta). Później podział przeniósł się na tych, którzy wolą Liama albo Noela z Oasis. Co ciekawe, od początku wspólnego grania Kasabian są nazywani następcami grupy braci Gallagher. W szkole Pizzorno zajmowały głównie futbol i kibicowanie miejscowej drożynie Leicester City. Wokalista Tom Meighan wolał w tym czasie szaleć na rowerze BMX, słuchając kapel pokroju Cypress Hill. Jak się później okazało, Tom był też i nadal jest fanem „niezniszczalnych” aktorów. Będąc w Kasabian, potrafi ł piosenki dedykować Arnoldowi Schwarzeneggerowi (w jego rodzimej Austrii), Jean-Claude Van Damme’owi (w Belgii) i Dolphowi Lundgrenowi (w Norwegii, bo chyba zapomniał, ze aktor pochodzi ze Szwecji).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.