„Zniewolony” to arcydzieło, którym Steve McQueen zapewnił sobie trwałe miejsce w historii kina.
Na „Zniewolonego” spadł deszcz nagród i prestiżowych nominacji. Film Steve’a McQueena zasłużył na nie wszystkie, lecz z pewnością jego wielkości statuetkami zmierzyć się nie da. Oparta na wspomnieniach Solomona Northupa opowieść jest aktorskim triumfem całej obsady i brytyjskiego reżysera, ale przede wszystkim ważnym – i wyważonym – świadectwem hańby okresu niewolnictwa.
Solomon Northup był wolnym, czarnoskórym nowojorczykiem, utalentowanym skrzypkiem podstępem sprzedanym w niewolę w latach 40. XIX wieku. Po 12 latach pracy na plantacjach Południa udało mu się wrócić do rodziny – i nie zdradzam tu fabularnego sekretu, wszak film oparty jest na pamiętnikach wydanych przez Northupa wkrótce po uwolnieniu. W czasie premiery wywołały spore zamieszanie, potem jednak o nich – i o ich autorze – zapomniano. Nie wiadomo nawet, kiedy Solomon Northup zmarł i gdzie został pochowany.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.