Legenda rockowej alternatywy, zespół Pixies, wydała nową epkę. Taki format płyty jest dzisiaj bardzo modny, ale jego historia zaczęła się jeszcze przed drugą wojną światową.
Epka jest czymś pomiędzy singlem a płytą długogrającą. iTunes epką określa wydawnictwo zawierające 4–6 piosenek, przy czym całość nie powinna trwać więcej niż 30 minut. Z jednej strony początkujące zespoły wypuszczając materiał w takim formacie, chcą zainteresować duże wydawnictwa swoją muzyką (taki sposób jest oczywiście dużo tańszy niż wydanie własnym sumptem płyty długogrającej). Mało tego, taki format łatwiej się ściąga i kupuje w sieci. Popularność epek wynika też na pewno z tego, że coraz mniejszą wartość słuchacze przykładają do albumów długogrających. Na iPadach, w iTunesie itp. królują single. Wystarczy spojrzeć na zestawienia ściąganej muzyki. Najczęściej ściągane single danego artysty nie pokrywają się ze ściąganymi albumami jego autorstwa, nie mówiąc już o tym, że single cieszą się na iTunesie i w innych serwisach dużo większą popularnością niż całe płyty. Ryan Tedder, frontman zespołu OneRepublic, autor piosenek, producent (pracował m.in. z Adele i Beyoncé), zauważa w artykule o rozwoju epek w „The Denver Post” wiele mówiący trend: „Stykam się z coraz większą liczbą przypadków, że artyści podpisują kontrakty na single albo epki, nie na albumy”. Nawet tak zasłużone zespoły jak Pixies wolą wydać w ciągu kilku miesięcy dwie epki niż jedną płytę – dzięki temu głośno zrobi się przecież dwukrotnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.