Vincenzo Natali dość umiejętnie przerabia schematy horroru, szkoda jedynie, że "Istnienie" po godzinie traci napięcie.
Vincenzo Natali zadebiutował ponad piętnaście lat temu świetnym thrillerem „Cube” i od tamtej pory nie udało mu się powtórzyć podobnego sukcesu. Ale przyznać trzeba, że jego twórczość wyróżnia się na tle hollywoodzkiej horrorowej sieczki. „Istnienie” zaczyna się jak wiele filmów grozy: zamknięta w sobie nastolatka najpierw zaczyna słyszeć głosy, potem orientuje się, że wraz z rodziną przeżywa ciągle tę samą dobę (niczym w „Dniu Świstaka”), a na dodatek grozi im tajemniczy oprawca.
Pozostało 17% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.