Autopromocja

Moby "Innocents" - recenzja

Moby "Innocents"
Moby "Innocents"Media
9 października 2013

Tylu znamienitych gości, a z płyty wieje nudą. Próżno tu szukać hitów na miarę „Bodyrock”, „Why Does My Heart Feel So Bad?” czy „Lift Me Up”. Próżno też szukać elektronicznej świeżości, którą Moby potrafił czarować na poprzednich krążkach.

Mark Lanegan, który ma za sobą działalność w Screaming Trees, Mad Season, współpracę z Queens of the Stone Age, Twilight Singers i Soulsavers oraz dołujące solowe albumy; Wayne Coyne z rockowego The Flaming Lips; multiinstrumentalistka i wokalistka folkowa Skylar Grey; indiefolkowy Damien Jurado i Kanadyjka Cold Specks. Do tego trzykrotny laureat Grammy producent Mark „Spike” Stent. Oni wszyscy goszczą na nowej płycie muzyka, który sprzedał do tej pory ponad 20 mln płyt. Chodzi o 11. krążek Richarda Melville’a Halla, od kilkunastu lat znanego jako Moby. Tylu znamienitych gości, a z płyty wieje nudą. Próżno tu szukać hitów na miarę „Bodyrock”, „Why Does My Heart Feel So Bad?” czy „Lift Me Up”. Próżno też szukać elektronicznej świeżości, którą Moby potrafił czarować na poprzednich krążkach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png