Autopromocja

Kirin J. Callinan "Embracism" - recenzja

Kirin J. Callinan "Embracism"
Kirin J. Callinan "Embracism"Media
30 lipca 2013

„Embracism” to solowy debiut Kirina J. Callinana. Muzyka mogliśmy już wcześniej poznać m.in. w projekcie Mercy Arms.

Na tym krążku nie daje łatwej porcji melodyjnych dźwięków. To raczej koktajl, który mógłby stworzyć Trent Reznor z Nine Inch Nails, gdyby chciał coverować Nicka Cave’a albo Depeche Mode. Mrok, niepokój, różnorodność, bezkompromisowość – to wszystko jest na „Embracism”. Kirin potrafi tu przyspieszyć niemal w technoklimacie (z wokalem à la Tom Waits), ale też być subtelny w balladzie „Landslide”, w której czaruje niskim głosem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png