Autopromocja

Daniel Chavarría "Adiós muchachos" - recenzja

Daniel Chavarría "Adiós muchachos"
Daniel Chavarría "Adiós muchachos"Media
5 lipca 2013

Po lekturze "Adiós muchachos" trzeba zauważyć z pewnym zgorzknieniem, że gdyby wszyscy komuniści mieli takie poczucie humoru jak Chavarría, to i komunizm zapewne nie skończyłby tak marnie.

Lata 90. XX wieku – Kuba Fidela Castro pogrążona jest w głębokim kryzysie. Ale ludzie radzą sobie, jak mogą. Weźmy choćby Alicię. Ma piękne ciało, blond włosy, rower, nie ma za to skrupułów i zahamowań. Symulując awarię roweru, łowi zagraniczniaków w eleganckich samochodach, uwodzi ich i żyje ze sponsoringu. Jest więc, krótko mówiąc, „rowerową dziwką”, niemniej robi to z klasą.

Nic jednak nie trwa wiecznie: na drodze Alicii staje Victor King, kombinator i lekkoduch, próbujący wciągnąć grupę holenderskich przedsiębiorców w tyle szemrany, ile nader kosztowny proceder poszukiwania starych hiszpańskich galeonów w odmętach oceanu. Ta para – Alicia i Victor – niewątpliwie ma potencjał. Na drodze staje im jednak przypadek, który sprawia, że komiczna obyczajowa powiastka zamienia się w hawańską wersję „Fargo” braci Coen.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.