Autopromocja

Jeff Noon "Wurt" - recenzja

Jeff Noon "Wurt"
Jeff Noon "Wurt"Media
2 lipca 2013

Ludzkość w cyberpunkowym „Wurcie” Jeffa Noona straciła grunt pod nogami i niebo nad głową – w każdą stronę rozciągają się już tylko wirtualne piekła.

Czym jest wurt? Po pierwsze – niezwykle silnym narkotykiem, który ma siłę przenoszenia osoby, która go zażywa, nie tyle w odmienne stany świadomości, ile po prostu w odmienne światy. Po drugie – właśnie wielopiętrowym, szkatułkowym systemem owych odmiennych światów, pociągającym i groźnym zarazem. Wurt występuje w postaci różnokolorowych piórek, które się niejako wysysa. Kolory są ważne – legalne są tylko niebieskie piórka, sielankowe utopie dla motłochu, pozostałe barwy niosą już w sobie treść zakazaną. Czerń to cierpienie i krew, róż to pornorzeczywistość, szarość jest tylko dla fachowców, którzy konserwują i utrzymują wurtowe światy, żółć – dla wybrańców, ponieważ pozwala wejść tam, dokąd wchodzić nie wolno, a ceną jest najczęściej po prostu śmierć.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.