Nie o stopień wyrafinowania sztuczek tu chodzi, ale o to, byśmy dali się nabrać. A „Iluzja” Louisa Leterriera daje nam tego gwarancję. To film pełen świecidełek i zapierających dech efektów, które zapewnią nam przednią zabawę.
„Wybierz jedną z kart i pomyśl o niej” – mówi grany przez Jessego Eisenberga iluzjonista do dziewczyny biorącej udział w sztuczce. Po chwili dwukrotnie przetasowuje przed kamerą talię kart. „Zapamiętałaś kartę?” – pyta magik. „Tak” – odpowiada dziewczyna. „Czy widzisz ją teraz?” – pokazuje wachlarz. „Nie”. Za moment na jednym z pobliskich wieżowców wyświetli się siódemka karo. Dziewczyna nie dowierza, a publiczność szaleje z zachwytu. Państwo też wybrali tę kartę? Ja tak, dlatego w internecie obejrzałam scenę jeszcze raz, kard po kadrze. Kamera celowo na ułamek sekundy zatrzymała się na siódemce tak, byśmy nie mogli dostrzec innej karty. Tani chwyt. Ale przecież nie o stopień wyrafinowania sztuczek tu chodzi, ale o to, byśmy dali się nabrać. A „Iluzja” Louisa Leterriera daje nam tego gwarancję. To film pełen świecidełek i zapierających dech efektów, które zapewnią nam przednią zabawę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.