"W cieniu" Davida Ondříčka to ambitna próba połączenia posępnej opowieści z czasów stalinowskich z czarnym kryminałem.
Kapitan Hackl (Ivan Trojan) prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży biżuterii. Sprawa wydaje się pozornie prosta – pozostawione na miejscu przestępstwa ślady jednoznacznie wskazują na sprawcę, byłego więźnia Auschwitz. Hackl jednak nie wierzy w winę aresztowanego Żyda. Postanawia prowadzić śledztwo dalej, a gdy zostaje od niego odsunięty, szuka prawdy na własną rękę. I jest w pełni świadomy, że w ten sposób sam na siebie wydaje wyrok śmierci.
Tymczasem dla władzy sprawa kradzieży (a później także brutalnego napadu na pocztę) jest idealną okazją do rozpętania antysemickiej nagonki i zorganizowania pokazowego procesu, w którym sądzona będzie „syjonistyczna szajka”. Krytycy zarzucali Ondříčkowi, że zamienia tragiczną historię w komiks, że zamiast pokazywać prawdziwe dramatyczne wydarzenia z tamtych lat (jak choćby proces Rudolfa Slánskiego), woli bawić się konwencją filmu noir. Ale równie łatwo reżysera „Samotnych” wybronić. Ondříčkowi udało się przecież, opowiadając fikcyjną historię, uchwycić prawdę o czasach stalinowskich w bloku wschodnim.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.