statystyki

Z 4 czerwca 1989 r. nie będzie legendy. Najlepiej widać to dopiero z Białego Domu

autor: Andrzej Krajewski07.06.2019, 07:25; Aktualizacja: 07.06.2019, 07:27
Lech Wałęsa

Lech Wałęsaźródło: PAP
autor zdjęcia: Adam Warżawa

Z kontrolowanego przesilenia politycznego, któremu towarzyszyła ewolucyjna zmiana ustrojowa, nie da się zrobić heroicznego mitu. Choć najlepiej widać to dopiero z Białego Domu.

Z 4 czerwca 1989 r. nie będzie legendy. Poza Gdańskiem 30. rocznica kontraktowych wyborów nikogo specjalnie nie wzruszyła. Przełomowa data pozostanie sennym wspomnieniem. Liberalna elita – dziś zepchnięta do roli opozycji – próbuje wokół czerwcowych wyborów z determinacją stworzyć własny mit: triumfu demokratów i demokracji. Niestety opowieść, która miałaby pociągnąć tłumy, musi budzić emocje, zawierać elementy heroiczne, konieczne są nieskazitelne postacie bohaterów oraz pobudzające wyobraźnię czyny. W Okrągłym Stole i 4 czerwca jest zaś głównie proza politycznego pragmatyzmu.

Jak bardzo beznadziejnym przedsięwzięciem jest próba stworzenia tej legendy, najlepiej widać z dalszej perspektywy. Taką dają dzienniki i wspomnienia prezydenta George’a Busha seniora oraz jego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Brenta Scowcrofta. Zwłaszcza że to oni kreowali kulisy tego przełomu.

Strategiczny kłopot

„Gorbaczow reprezentuje typ dumnego Rosjanina. Jest człowiekiem o zdecydowanych poglądach” – pisał Bush o przywódcy ZSRR pod koniec 1988 r. Obejmując urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, za priorytet uważał dalszą poprawę relacji z Kremlem oraz wspieranie reformatorskiej ekipy rządzącej Związkiem Radzieckim. Sprzyjało temu rosnące zaufanie prezydenta do I sekretarza KC KPZR. „Rozpoczęliśmy naszą znajomość od oficjalnych spotkań na początku lat 80., zwracając się do siebie w sposób raczej chłodny: «Panie Przewodniczący» i «Panie Wiceprezydencie» (później «Panie Prezydencie»), a zakończyliśmy, we wczesnych latach 1990, rozmowami nieformalnymi i autentycznie szczerymi, mówiąc już do siebie po imieniu «Michaił» i «George»” – wspominał Bush.

Magazyn DGP z 7 czerwca 2019 r.

Magazyn DGP z 7 czerwca 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie