statystyki

Chwilowo dobre zmiany. Jak kończyli bezczelni beneficjenci nowej władzy

autor: Maciej Jońca15.03.2019, 12:30
Cesarz Klaudiusz

Cesarz Klaudiuszźródło: ShutterStock

Rządy niespodziewanie wyniesionego do godności cesarza Klaudiusza wydawały się prawdziwym wytchnieniem po okresie panowania Kaliguli, ale nie potrwało to długo…

W I wieku n.e. Rzym starożytny przeżył wiele zmian, a wszystkie na początku wydawały się dobre. Towarzyszyły im wprawdzie zjawiska, które nie wzbudzały entuzjazmu jednostek, ale masom otrzymującym za darmo od państwa chleb i oliwę skutecznie pozwalały zapomnieć o troskach dnia codziennego. Spadały głowy, lała się krew, a majątki potomków prześwietnych rodów przechodziły na rzecz skarbu, by potem za bezcen dostać się w ręce właściwych osób. Spektakularne zatrzymania i pokazowe procesy wspaniale rozładowywały napięcia społeczne. Zamieszanie w państwie dawało również niepowtarzalną szansę zrobienia kariery. Wymóg był jeden: bezwarunkowe popieranie reform i ślepe oddanie władzy.

Klaudiusz i wyzwoleńcy


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • aha(2019-03-16 17:14) Zgłoś naruszenie 01

    Jak kończyli bezczelni beneficjenci nowej władzy - tak jak ich poprzednicy. Najlepiej zaś się wiodło prastarej agencji rzymskiej. Jak kaczafi za nic nie odpowiadali i czerpali tylko korzyści z każdej zmiany.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie