ALTERNATYWA | Wyjątkowych przeżyć dostarczają ich każda płyta i koncert. Nie inaczej jest z nowym albumem jednego z najoryginalniejszych współczesnych zespołów – Swans.
Każdy, kto zetknął się, choć przez kilka minut/dźwięków, z muzyką kapeli Michaela Giry, zapewne doświadczył skrajnych stanów. Słowa, które cisną się na usta podczas słuchania Swans, to mistycyzm, szamanizm, noise, bunt, moc, rozmach, zgrzyt. Kontakt z nimi daje emocje rzadko dzisiaj spotykane w muzyce w ogóle. Ma się wrażenie obcowania z muzykami, którzy kończą żywot naszej planety, dają ostatni na niej koncert, nagrywają ostatnią płytę, która ma zebrać nasze niepewne emocje i doprowadzić je do eksplozji. Swans od lat są symbolem tego, co w muzyce eksperymentalne, niemożliwe do sklasyfikowania, nieograniczone żadnymi pozamuzycznymi kwestiami i pozbawione kalkulacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.