Po 40 latach od swojego powstania „Mechaniczna pomarańcza” działa bez zarzutu
Skandalizująca adaptacja powieści Anthony’ego Burgessa straciła posmak zakazanego owocu, ale pozostała aktualna jako traktat o ambiwalencji przemocy. Sceny brutalnych morderstw dokonywanych przez Alexa DeLarge’a i jego kompanów rozmyślnie zostały ukazane jako hipnotyzujące i złowieszczo piękne. Reżyser postanowił złapać widza w pułapkę po to, by w zamiłowaniu do przerysowanego okrucieństwa dostrzec jeden z żywiołów popkultury. Pod tym względem film Kubricka można traktować jako zapowiedź kontrowersji, które lata później wzbudzała choćby twórczość Quentina Tarantino.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.