Choć w tym roku Matthew McConaughey dostał Oscara za „Witaj w klubie”, jego najgłośniejszą rolą była ta w serialu „Detektyw”
Detektywowi” daleko było do statusu najbardziej wyczekiwanej premiery roku. Wszystko zmieniło się po emisji pierwszego odcinka. Widownia momentalnie zakochała się w opowieści o parze policjantów pracującej nad sprawą rytualnego morderstwa. Opowieści pod wieloma względami wtórnej, bo ileż to już mieliśmy mrocznych historii ze zmagającymi się z własnymi demonami detektywami na pierwszym planie. Ileż to było ekranowych par, w których jeden z bohaterów jest zamkniętym w sobie samotnikiem i dziwakiem, ale jednocześnie geniuszem. Nawet sam klimat serialu bardzo mocno kojarzył się z klasykiem gatunku – filmem „Siedem” w reżyserii Davida Finchera, a i motyw rytualnego zabójstwa, z wątkiem religijnym w tle, nie zaskakiwał. W ogólnym rysie jest więc „Detektyw” dziełem mało oryginalnym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.