Autopromocja

"Król Edyp" - przeklęty rozum

Król Edyp plakat
Król Edyp plakatMedia
18 lipca 2014

„Król Edyp” w Teatrze Dramatycznym to poważne, konsekwentne, przedstawienie o upadku racjonalisty i logika we współczesnym świecie.

W połowie marca 2004 roku w warszawskim Teatrze At e n e u m „Króla Edypa” wystawił Gustaw Holoubek. Mówił wtedy, że odarł to przedstawienie ze wszystkiego, co mogłoby przeszkadzać w interpretacji aktorskiej. Ogołocił scenę na Powiślu, zostawił tylko ludzi z ich dramatami. Zagrali wtedy między innymi Piotr Fronczewski, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Jerzy Trela, Jerzy Kamas, Marian Kociniak, Krzysztof Gosztyła. Wspominam ascezę tamtego widowiska, bo wciąż mam w oczach jego nieubłaganą czerń. Mówili niektórzy, że stało się ono Holoubka manifestem konserwatyzmu, ale już mniejsza o to. Ważniejsze, że tamten „Edyp” z Ateneum stał się w ostatniej dekadzie punktem odniesienia dla innych twórców. Gdy dziś ogląda się tragedię Sofoklesa, nie sposób odejść od zestawień.

Spektakl w Teatrze Dramatycznym wychodzi jednak z innych myśli i uwarunkowań, zrodził się w innym miejscu, w nowym czasie. Antyczne dzieła – czy tego chcemy, czy nie – są dziś poddawane przeróżnym rewizjom. Wystawianie ich w wersji kanonicznej byłoby dzisiaj może prawdziwą ekstrawagancją albo i awangardą. Inna rzecz, że w antyku, tak jak i w Szekspirze, niczym w lustrach przegląda się dzień dzisiejszy. Odbicie to widzi również reżyser Jakub Krofta i daje mu wyraz w swojej inscenizacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.