Autopromocja

Michael Obert jak Kapuściński

Uciekinier z Nowego Jorku
Uciekinier z Nowego JorkuMedia
4 lipca 2014

Po 20 latach odwiedzania odległych zakątków świata wciąż lubię dryfować przed siebie z małą walizeczką. A to dlatego, że w podróży zawsze czuję się jak wąż, który zmienia swoją skórę – mówi Michael Obert, reżyser filmu „Uciekinier z Nowego Jorku”.

Twój bohater, Louis Sarno, postanowił wyjechać do Afryki, by zgłębić historię przypadkowo usłyszanej w radiu piosenki. Czy zdarzyło ci się kiedyś zrobić coś równie szalonego?

Daj spokój, przypadek Louisa jest jedyny w swoim rodzaju. Przez 20 lat intensywnego podróżowania po świecie i zbierania anegdot nie usłyszałem niczego, co mogłoby równać się z tą historią. Mnie zdarza się czasem wstać rano, spakować się, pojechać na lotnisko, wsiąść w pierwszy lepszy samolot i zniknąć na jakiś czas bez informowania kogokolwiek, ale to absolutnie nic w porównaniu z Louisem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.